fot. PAP/ Radek Pietruszka

Prezes PiS o uchyleniu przez PE immunitetów M. Dworczykowi i D. Obajtkowi: Parlament Europejski nie działa na zasadach praworządności, legalizmu i zwykłej ludzkiej przyzwoitości

Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, ocenił, że uchylenie immunitetów europosłom Danielowi Obajtkowi i Michałowi Dworczykowi przez Parlament Europejski jest rażącym odrzuceniem zasady legalizmu i praworządności.

Wnioski o uchylenie immunitetów obu europosłom skierował w zeszłym roku ówczesny minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny, Adam Bodnar.

W przypadku Michała Dworczyka chodzi o używanie prywatnej skrzynki e-mailowej w czasie, gdy kierował Kancelarią Premiera. Sprawa Daniela Obajtka dotyczy z kolei rzekomego przekroczenia uprawnień, kiedy był szefem Orlenu.

Prezes PiS porównał przypadek polskich europosłów do bulwersującej sprawy włoskiej europarlamentarzystki, skrajnie lewicowej, która ciężko pobiła mężczyznę, a której mimo to nie uchylono immunitetu.

To pokazuje jedno: Parlament Europejski w tych sprawach nie działa na zasadach praworządności, legalizmu i zwykłej ludzkiej przyzwoitości, tylko działa na zasadzie takiej, że jedni są chronieni. Przykład tej pani pokazuje, że nawet gdyby doszło do zabójstwa, to i tak byłaby chroniona, bo zdaje się, że kiedyś siedziała półtora roku w więzieniu na Węgrzech, tam była mowa o usiłowaniu zabójstwa. Z drugiej strony mamy jakieś po prostu bzdurne zarzuty i działania w ramach zasady: dajcie człowieka, to znajdziemy paragraf – mówił Jarosław Kaczyński.

Europoseł Daniel Obajtek wskazał z kolei, że jako prezes Orlenu zlecił zbadanie źródła masowych publikacji dyskredytujących spółkę, w trosce o jej bezpieczeństwo.

Dyrektorzy ds. bezpieczeństwa stwierdzili, że za tymi atakami stoją pośrednicy handlu ropą i gazem i musimy przeprowadzić szczególne analizy w tej sprawie – podkreślił Daniel Obajtek.

Został przygotowany raport przez firmę detektywistyczną, który w 2023 r. został przekazany do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Nie był upubliczniony aż do czasu, kiedy Platforma przejęła władzę i zaczęła machać kartkami tego raportu bezprawnie. W odwołaniu mojego immunitetu zanotowano następującą rzecz – że kartki są nienumerowane, nie stanowią integracji raportu. Czyli kartki nie były załącznikiem protokołu. Za to odebrano mi immunitet, że nie dopilnowałem i nie zleciłem kontroli. To jest totalny absurd – zaznaczył Daniel Obajtek.


Również europoseł Michał Dworczyk odrzuca stawiane mu zarzuty. Jak podkreślił, ufa, że niezależny sąd zamknie jak najszybciej tę farsę.

RIRM

drukuj