fot. pixabay

Pos. K. Ciecióra: Żywnościowe Nord Streamy z Ukrainy i krajów Mercosuru mają wytrącić Polsce atuty samowystarczalności

Jest otwarty rynek z Ukrainy, jest otwarty rynek z krajów Mercosuru, czyli mamy realizację polityk nowych Nord Streamów. Ponad naszymi głowami są zawierane porozumienia, które mają wytrącić nam coś, co jest najważniejsze w naszym bezpieczeństwie, czyli samowystarczalność, jeśli chodzi o produkcję żywności. Jako Polska mamy dziś najwyższy współczynnik samowystarczalności. Produkujemy praktycznie wszystkie produkty, które są nam potrzebne do tego, aby ugotować obiad. Żadne inne państwo nie może się poszczęścić takim współczynnikiem – podkreślił Krzysztof Ciecióra, poseł PiS i były wiceminister rolnictwa, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Były europoseł Jacek Saryusz-Wolski poinformował, że rząd Donalda Tuska zgodził się na niekorzystną dla rolników umowę UE-Mercosur. Porozumienie polsko-francuskie miał sygnować Adam Szłapka, rzecznik rządu.

– Adam Szłapka podpisał oświadczenie, w którym mówi: „No dobrze, ta umowa jest niekorzystna dla nas, jest ona dla nas bardzo zła, ale prosimy, aby Komisja Europejska znalazła jakąś formę rekompensacji dla polskich rolników”. Jest to bardzo, bardzo zła informacja. To kapitulacja, wywieszenie białej flagi i pokazanie, że od samego początku rząd Donalda Tuska wiedział, w jakim kierunku to zmierza – powiedział poseł Krzysztof Ciecióra.

Z kolei 30 czerwca Komisja Europejska zawarła umowę handlową z Ukrainą nie informując o tym państw członkowskich, w tym Polski.

– Polska została postawiona przed faktem dokonanym, że te negocjacje po prostu się zakończyły. One trwały bardzo krótko, ponieważ formalnie ruszyły 2 czerwca, a kilka dni temu poznaliśmy zapisy tej umowy. To oznacza, że rozmowy były prowadzone w sposób nieformalny już znacznie wcześniej (…). Umowa oznacza niewiarygodnie wygodną pozycję Ukrainy, o której my mogliśmy tylko pomarzyć. Ukraina nie wchodzi do Unii Europejskiej i nie musi spełniać tych wszystkich bardzo rygorystycznych reguł w różnych obszarach: fiskalnych, gospodarczych, związanych z korupcją czy systemem prawnym (…). Polska stając się członkiem UE dopiero po pewnym czasie uzyskiwała dostęp do rynków francuskich, niemieckich itp., a Ukraina po podpisaniu tej umowy nie musi przechodzić żadnych kryteriów. Oni dostają to, co jest najważniejsze w UE, czyli komponent gospodarczy. Nie muszą stosować żadnych zapisów Zielonego Ładu, nie są objęci paktami migracyjnymi (…), a mają dostęp do wspólnego rynku Unii Europejskiej – zwrócił uwagę polityk.

Gość Radia Maryja zaznaczył, że unijni urzędnicy chcą doprowadzić do pozbawienia Polski samowystarczalności żywnościowej.

– Jest otwarty rynek z Ukrainy, jest otwarty rynek z krajów Mercosuru, czyli mamy realizację polityk nowych Nord Streamów. Ponad naszymi głowami są zawierane porozumienia, które mają wytrącić nam coś, co jest najważniejsze w naszym bezpieczeństwie, w naszej gospodarce, czyli samowystarczalność, jeśli chodzi o produkcję żywności. My dzisiaj jako Polska mamy najwyższy współczynnik samowystarczalności, to znaczy, że produkujemy praktycznie wszystkie produkty, które są nam potrzebne do tego, aby ugotować obiad, aby zabezpieczyć nasze zapasy na zimę. Żadne inne państwo nie może się poszczęścić takim współczynnikiem. Dzisiaj tym hybrydowym rozwiązaniem, z jednej strony likwidacja wspólnej polityki rolnej, a z drugiej strony żywnościowe Nord Streamy z Ukrainy i z krajów Mercosuru, mają nam te atuty wytrącić – akcentował poseł.

Cała rozmowa z Krzysztofem Cieciórą dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj