fot. PAP/Radek Pietruszka

Uroczystość zaprzysiężenia prezydenta RP stała się dla polityków opozycji okazją do politycznych manifestacji

Uroczystość zaprzysiężenia prezydenta Andrzeja Dudy na drugą kadencję stała się okazją do politycznych manifestacji polityków opozycji. Platforma Obywatelska zbojkotowała Zgromadzenie Narodowe. Z kolei Lewica próbowała promować ideologię LGBT.

Zdecydowana większość posłów Koalicji Obywatelskiej, na czele z szefem PO, Borysem Budką, zbojkotowała zaprzysiężenie prezydenta Andrzeja Dudy.

– To jest brak szacunku dla głowy państwa, ale też brak szacunku dla wyborców. Polakom należy się szacunek dla ich werdyktu wyborczego. Nie może być tak, że jeśli przegrywam, to się obrażam – wskazał prezydencki minister Adam Kwiatkowski.

Były prezydent Bronisław Komorowski tłumaczył swoją nieobecność, bronił też kolegów.

– W jakiś sposób opozycja musiała zaznaczyć swoją niezgodę na bardzo istotną praktykę. W ciągu pięciu lat minionej kadencji prezydent Andrzej Duda łamał i lekceważył konstytucję – oświadczył w RMF Bronisław Komorowski.   

Na uroczystości pojawił się za to były prezydent Aleksander Kwaśniewski, który otwarcie krytykował Andrzeja Dudę. Przekonywał jednak, że jego obecność była wynikiem szacunku dla państwa, instytucji prezydenta oraz wyborców.

– Ten szacunek jest podstawą, żeby w ogóle mówić o początku zasypywaniu podziałów – podkreślił w rozmowie z TVN24 Aleksander Kwaśniewski.  

Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że będzie budował swoją prezydenturę na pięciu filarach: rodzinie, bezpieczeństwie, pracy, inwestycjach i godności. Zadeklarował współpracę ze wszystkimi siłami politycznymi.

– Bardzo liczę na dobrą współpracę z każdym, ale oczywiście ta wola współpracy musi być także po drugiej stronie. Ufam, że się ona pojawi. Moja dłoń pozostaje zawsze wyciągnięta, jako znak szacunku i gotowości do współdziałania – akcentował prezydent Andrzej Duda.

Platforma Obywatelska chce pozostać totalnym antyPiS-em – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

– Chodzi o to, żeby utrzymać swój elektorat w mobilizacji. Przerwać i na tej starej opowiastce dojść do następnych wyborów – mówił ekspert.   

Lewica wykorzystała zaprzysiężenie prezydenta dla promocji i obrony środowisk LGBT. Politycy przyszli w tęczowych maseczka. Parlamentarzystki stworzyły tęczową flagę zakładając kolorowe sukienki.

– #Lewica domaga się, by #PAD doprowadził do zakończenia nagonki na osoby #LBGT, którą podsycał w czasie kampanii – oświadczyła na Twitterze Wanda Nowicka z Lewicy.

Prezydent tuż po zaprzysiężeniu złożył kwiaty przed figurą Chrystusa na Krakowskim Przedmieściu, która została sprofanowana przez skrajnie lewicowych aktywistów.

Według Andrzeja Dudy był to czyn absolutnie naganny. 

– Wielu ludzi poczuło się urażonych tym, co uczynili ci aktywiści. Ja sobie nie przypominam, by kiedykolwiek figura Chrystusa została przybrana w jakiekolwiek barwy, nawet w barwy państwowe. A tutaj została przybrana w barwy, które są związane z ideologią, wyznawaną przez ruch LGBT – zaznaczył w Polsat News prezydent Andrzej Duda.

W swoim orędziu Andrzej Duda jasno zadeklarował, że wierzy w Boga. Wskazał, że ma świadomość, że nie każdy musi w Niego wierzyć, żeby szanować uniwersalne wartości i tradycję, z których wyrosła Polska.

TV Trwam News

drukuj