Znaczenie Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką jest ogromne, ponieważ niestety natura ludzka jest ułomna. Widzimy to w wojnie, jaką Rosja wytoczyła Ukrainie, widzimy te ofiary. W przypadku rodziny Ulmów mówimy o zbrodni przede wszystkim na dzieciach (…). Rodzina Ulmów poza rodzicami, Wiktorią i Józefem, to ci Słudzy Boży, to są malutkie dzieci, bowiem najstarsza z nich miała 8 lat, a najmłodsze z nich było jeszcze w łonie matki. To przypadek małych dzieci zamordowanych wraz z rodzicami za to, że ich rodzice wykazali się odwagą, poświęceniem i próbowali ratować inne rodziny przed śmiercią i zagładą (…). Takich rodzin jak rodzina Ulmów było wiele, ale ich los jest zapomniany, bo nie zachowały się relacje (…). To jest cały czas historia nieopisana – mówił prof. Mirosław Golon, zastępca dyrektora oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.