fot. pl.wikipedia.org

Polska droga do niepodległości

Ceną za niepodległość była przelana krew i zbiorowy wysiłek wielu pokoleń Polaków. Marzenie o wolnej ojczyźnie przetrwało 123 lata zaborów. 10 listopada Józef Piłsudski wysiadł w Warszawie na „Przystanku Niepodległość”. Dzień później – z rąk Rady Regencyjnej – przejął władzę nad wojskiem.

Polska niepodległość ma wielu ojców.

– To był wysiłek właściwie 4-5 pokoleń, jakie musiały żyć w tym czasie bez państwa polskiego – zwraca uwagę prof. Andrzej Nowak, historyk.

Za sprawą powstań narodowych myśl o wolnej Polsce przetrwała w sercach Polaków, w domach rodzinnych, gdzie pamięć o wielkiej ojczyźnie nigdy nie umarła – wskazuje prof. Wojciech Polak, przewodniczący Kolegium IPN.

– Ten duch niepodległości się utrzymywał – zaznacza historyk.

Prof. Wojciech Polak przypomina, że 11 listopada to data umowna.

– 10 listopada przyjeżdża do Warszawy zwolniony z internowania w Magdeburgu Józef Piłsudski. 11 listopada Rada Regencyjna oddaje mu władzę nad wojskiem – mówi przewodniczący Kolegium IPN.

Józef Piłsudski ogłasza się tymczasowym naczelnikiem państwa. W jego ręku skupia się władza wykonawcza i ustawodawcza. Ale wie jedno – że w pojedynkę nie odbuduje ojczyzny – wskazuje prof. Wiesław Wysocki.

– Wiedział, że nie będzie miał porozumienia z narodowymi demokratami. Wiedział, że będą jego przeciwnikami, ale starał się ich w jakiś sposób włączyć – tłumaczy historyk.

Józef Piłsudski widział w Romanie Dmowskim polskiego przedstawiciela wobec aliantów. Bo obok walki zbrojnej, o polskiej niepodległości zdecydowały działania dyplomatyczne.

– Na tych trzech fortepianach grano jednakowymi nutami – zaznacza prof. Wysocki.

Tym trzecim – po Piłsudskim i Dmowskim – był Ignacy Jan Paderewski.

– Każdy na świecie wiedział wtedy, kto to jest Paderewski – podkreśla prof. Wojciech Polak.

I to działania Paderewskiego odbiły się na deklaracji prezydenta Wilsona, który już w styczniu 1918 r. w orędziu do Kongresu mówił o utworzeniu niepodległego państwa polskiego z dostępem do morza. Te słowa znalazły swoje odbicie w Traktacie Wersalskim.

– Gdyby w tej drugiej deklaracji prezydent Wilson nie powiedział, że Polska ma być niepodległym państwem z dostępem do morza, prawdopodobnie w Wersalu byśmy Pomorza nie dostali – dodaje prof. Polak.

Niepodległa Polska wróciła na mapę Europy. Tę historię, w której naród nigdy nie wyrzekł się własnej tożsamości, obrazuje spot przygotowany przez Polską Fundację Narodową. To była długa podróż do domu.

– Polacy nie mieli domu przez 123 lata, a teraz wyobraź sobie, że mija 100 lat odkąd ten dom odzyskali – mówi w spocie amerykański aktor Mel Gibson.

Polska była gotowa na powstanie. Nikt nie wyobrażał sobie upadku trzech zaborców.

– Wszystkie państwa zaborcze znalazły się po przegranej stronie – zwraca uwagę prof. Wysocki.

– Kto by pomyślał w 1913 r. – zanim wybuchła I wojna światowa – że za kilka lat trzy największe mocarstwa światowe nie będą istniały – zauważa prof. Polak.

Ale wcześniej Niemcy, Austro-Węgry i Rosja podpisały Traktat Brzeski. To była zmowa niemiecko-bolszewicka – zaznacza prof. Wiesław Wysocki i dodaje, że już na dobre Polacy odwrócili się od zaborców.

– To było sprzedanie Polski, niektórzy mówili o czwartym rozbiorze – mówi historyk.

Jednak ten kolejny cios – wymierzony w Polskę – ostatecznie nie pozbawił nas niepodległego państwa.

– Naprawdę najgłówniejszą przyczyną to była Opatrzność Boża – podkreślił prof. Wojciech Polak, przewodniczący Kolegium IPN.

16 listopada Józef Piłsudski wystosował depeszę do państw Ententy, w której poinformował o powstaniu niepodległej Polski. Za tą niepodległością – obok Piłsudskiego, Dmowskiego i Paderewskiego – stał cały naród – zaznacza prof. Andrzej Nowak.

– I Piłsudski, i Dmowski, i Daszyński – tutaj odwołujemy się do nowej grupy społecznej robotników, którzy nie odwrócili się przeciwko Polsce, ale o Polskę walczyli, chłopi reprezentowani przez Witosa – wskazał historyk.

Ale też Ślązacy i Wielkopolanie reprezentowani przez Wojciecha Korfantego

– To właśnie jest ten zbiorowy wysiłek – tłumaczy prof. Andrzej Nowak.

Zbiorowy wysiłek, który przez ostatnie 100 lat polskiej niepodległości pozwalał nam tę niepodległość utrzymać. Bo to naród przelewał krew na frontach II wojny światowej, to naród budził się w latach ‘80, by ostatecznie rozprawić się z komunizmem.

TV Trwam News/RIRM

drukuj