fot. PAP/Paweł Supernak

Polityka zagraniczna według PO

Platforma Obywatelska chce reformować polską politykę zagraniczną. Filary tej reformy to odbudowa relacji Polski wewnątrz Unii Europejskiej  oraz przywrócenie partnerskich relacji z USA. Postulaty Platformy krytykują politycy Prawa i Sprawiedliwości.

Platforma Obywatelska chce się zabrać za reformę polskiej polityki zagranicznej.

– Kaczyński uciął język polskiej dyplomacji i zabił polską politykę zagraniczną. Czy ktoś w Europie zna nazwisko obecnego ministra spraw zagranicznych albo jego poprzednika? – mówił lider ugrupowania Borys Budka.

– Odbudowa naszej pozycji międzynarodowej powinna być podstawowym elementem tej zmiany. Mamy strategię „Bezpieczna Polska”, wiemy, co i jak należy zrobić i to zrobimy – oznajmił Radosław Sikorski, europoseł z ramienia PO.

Europejski, transatlantycki i wschodni to trzy filary tak zwanej „Bezpiecznej Polski”, które zaprezentowali wspólnie przewodniczący PO Borys Budka i europoseł Radosław Sikorski. Politycy Platformy mówili o potrzebie zakończenia „konfliktu z UE” i odbudowie relacji z unijnymi partnerami w oparciu o zaufanie, współpracę i realizację celów zrównoważonego rozwoju.

– Będziemy walczyć z ekonomicznymi skutkami pandemii pogłębiającymi nierówności i skrajne ubóstwo. Wspólnie wdrożymy Europejski Zielony Ład. Dalsza integracja europejska będzie jednym z gwarantów naszego bezpieczeństwa – przekonywał lider PO.

Borys Budka mówił też o przywróceniu partnerskich relacji z administracją prezydenta USA Joe Bidena. Jak podkreślał politolog dr Tomasz Matras, zaprezentowany w sobotę program to nic nowego, lecz postulaty formułowane przez Platformę od wielu lat.

– To w zasadzie w większym stopniu była krytyka obecnego rządu Prawa i Sprawiedliwości, niż formułowanie jakiś nowych idei programowych czy też czegoś nowego, czego wcześniej Platforma Obywatelska nam nie mówiła – zauważył politolog.

Poseł PiS Jan Mosiński wskazał, że doktryna „Bezpiecznej Polski” to jedynie kolejne medialne zagranie Platformy Obywatelskiej i warto przypomnieć faktyczne, wcześniejsze działania partii w zakresie polityki międzynarodowej.

– Kiedy rządziła Platforma Obywatelska, po pierwsze zawierano umowy bardziej korzystne dla Rosji – słynna umowa z Gazpromem, gdzie „na dzień dobry” podarowaliśmy 1,5 mld  dolarów w ramach tej umowy. Pamiętamy też cynizm, jaki wynika po ostatnich oświadczeniach dotyczących katastrofy smoleńskiej – zwrócił uwagę Jan Mosiński.

Jest to także krytyka Platformy pod adresem prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który w 2008 r. spotkał się z przywódcami państw Europy Środkowo-Wschodniej w Tbilisi, by przeciwstawić się agresji Rosji wobec Gruzji.

– Wyśmiewano prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który poleciał do Gruzji, zorganizował spotkanie prezydentów i premierów państw nadbałtyckich i Ukrainy. Pojechał do Gruzji, żeby realnie przeciwstawić się agresji Rosji na Gruzję – przypomniał politolog dr Piotr Gawryszczak.

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk zaznaczył, że Platforma Obywatelska, zamiast krytykować obóz rządzący za politykę zagraniczną, powinna zająć się sprawami swojej własnej partii.

– Platforma Obywatelska i przewodniczący Borys Budka mają dostatecznie dużo problemów w swojej formacji i niech się zajmą ich rozwiązywaniem, a politykę zagraniczną prowadzi Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP – powiedział Michał Dworczyk.

Platformie Obywatelskiej spadają słupki sondażowe. Według nieoficjalnych informacji jest to jeden z powodów, dla którego część polityków tego ugrupowania chce zmiany jego lidera, Borysa Budki. W tym celu miała nawet ruszyć zbiórka podpisów wśród polityków PO.

TV Trwam News

drukuj