Polityczna bitwa o Kraków
Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości kolejny raz decyduje o przyszłości stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Większość kierownictwa partii chce anulowania projektu byłego premiera. Tymczasem porażka referendalna w Krakowie zmusiła Donalda Tuska do rozwiązania struktur swojej partii w Małopolsce. Wiele wskazuje na to, że bój o Kraków stoczą wszystkie duże krajowe siły polityczne.
Po ultimatum prezesa Jarosława Kaczyńskiego sprzed ponad miesiąca, który co do tworzenia stowarzyszeń w partii mówił, że „dla ludzi którzy by się w to angażowali, miejsc na naszych listach nie będzie”, nie zmieniło się nic. Przy PiS wciąż działa stowarzyszenie „Rozwój Plus”, założone przez Mateusza Morawieckiego. Były premier zgromadził w nim kilkudziesięciu członków partii. I jak podkreślił poseł Paweł Jabłoński, stowarzyszenie rozwija się i działa na rzecz PiS.
– Walczymy o to, żeby odsunąć ten rząd i robimy wszystko, żeby to zrobić, każdy według własnych możliwości – zaznaczył Paweł Jabłoński.
Przeciwnicy Stowarzyszenia – wśród nich kandydat na premiera, Przemysław Czarnek – uważają, że działa ono w kontrze do strategii PiS.
– Prawo i Sprawiedliwość jest jedną wielką, szeroką partią, w której jest miejsce dla wszystkich, którzy mają również różne spojrzenie na detale, ale są na wspólnym fundamencie i żadne stowarzyszenia do tego nie są potrzebne – wskazał Przemysław Czarnek.
Większość kierownictwa partii chce anulowania projektu Morawieckiego. Między innymi z tego powodu późnym, wtorkowym popołudniem zebrał się Komitet Polityczny PiS. Prezes Jarosław Kaczyński spróbuje raz jeszcze pojednać skłócone frakcje lub postawić ultimatum. W ocenie filozofa polityki, Zbigniewa Orbika, jeśli PiS marzy o powrocie do rządzenia, musi skończyć zajmować się sobą.
– Jeżeli PiS jako główna siła prawego skrzydła polskiej polityki nie zda sobie z tego sprawy i nie wygasi tych konfliktów wewnętrznych, to po prostu PiS tych przyszłorocznych wyborów nie wygra – ocenił prof. Zbigniew Orbik.
Napięcia wewnątrzpartyjne przezłożyły się na trudności z wyłonieniem kandydata partii w wyborach na prezydenta Krakowa. W międzyczasie Przemysław Czarnek wyszedł z propozycją do liderów Konfederacji.
– Krzysiu, Sławku, wybierzmy wspólnego kandydata na prezydenta Krakowa. Jedność na prawicy! – mówił kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera.
Gdy w Gdańsku w historycznej Sali BHP taką propozycję swoim konkurentom składał Przemysław Czarnek, liderzy Konfederacji na krakowskim rynku przedstawiali już swego kandydata. Dla Krzysztofa Bosaka oferta PiS to wyłącznie zagrywka przy braku własnego kandydata.
– Nawet jednego nie ma, który by się kwalifikował do kandydowania. I moim zdaniem z tego wynikają te apele, żeby to przykryć – stwierdził Krzysztof Bosak.
PiS przedstawiło kandydata partii w wyborach na prezydenta Krakowa we wtorek po południu.
„Michał Drewnicki kandydatem PiS na prezydenta Krakowa! To bardzo dobry dobór kandydata. Michał Drewnicki jest pracowitym, oddanym sprawom mieszkańców człowiekiem. Takiego prezydenta Kraków potrzebuje! Damy radę!” – napisała na platformie X Beata Szydło.
Porażka referendalna Aleksandra Miszalskiego spowodowała zamęt w Koalicji Obywatelskiej. Donald Tusk zadecydował o rozwiązaniu małopolskich struktur partii, których szefem był niedawny włodarz Krakowa. Nowe kierownictwo ma posprzątać po poprzednikach i wyłonić kandydata na przedterminowe wybory, bo stawka jest wysoka – zaznaczył Grzegorz Schetyna.
– Te wybory w Krakowie będą również początkiem kampanii parlamentarnej, bo już za rok jesienią będziemy liczyć dni do wyborów parlamentarnych. Zatem to będzie bardzo ważny sprawdzian dla nas – podkreślił Grzegorz Schetyna.
Koalicjanci KO nie zamierzają przyglądać się temu bezczynnie. Polska 2050 najprawdopodobniej wystawi swojego kandydata. Ludowcy też nie zamierzają próżnować. To nie jest tak, że największy ma zawsze rację – wskazał poseł Marek Sawicki.
– Koalicja Obywatelska jest największą partią w koalicji rządzącej, ale nie znaczy, że najsilniejszą w regionach – akcentował Marek Sawicki, poseł PSL.
PSL zamierza forsować kandydaturę swojego obecnego wiceministra sportu, Ireneusza Rasia, wcześniej polityka PO. Nieoficjalnie krakowski komitet referendalny miał się kontaktować z posłem Rasiem w sprawie współpracy. Ma to być kandydatura środka, która zadowoli również KO.
– Dobrze byłoby, żeby ten większy koalicjant też zastanowił się nad tym, jak budować relacje na przyszłość – zaznaczył Marek Sawicki.
Także Lewica zapowiedziała wystawienie swojego kandydata. Najbliższe miesiące zwiastują ostrą batalię o Kraków także w obozie władzy.
TV Trwam News




