fot. PAP/EPA

Bruksela: wzrasta niezadowolenie z Donalda Tuska

Zwiększa się grono krytyków szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska za to, że promuje układ Berlin-Paryż. Niezadowolenie wzbudziła organizacja spotkania dot. Grecji z udziałem Niemiec i Francji.

Szef frakcji europejskich liberałów Guy Verhovstadt powiedział wczoraj na forum parlamentu europejskiego, że takie działanie jest nie do zaakceptowania. Przekonywał, iż sytuacja Grecji dotyczy wszystkich krajów Unii.

Były wiceminister spraw zagranicznych poseł Krzysztof Szczerski mówi, że takie działania Donalda Tuska nie służą naszemu krajowi i nie dodają Polsce prestiżu; to brutalna weryfikacja polityki byłego polskiego premiera.

– Jego uzależnienie od dwóch stolic, postawienie na Berlin z dodatkiem Paryża, o czym my mówiliśmy już w Warszawie, kiedy był jeszcze premierem. PiS ostrzegało przed tym, to w polskiej polityce było bardzo widoczne. Tę praktykę z Polski przenosi także do Europy, tylko że tu miał ochronę medialną i wszystkim nam wmawiano, że to jest dobrze i że tak powinno być, a tam tej ochrony już nie ma i po prostu sobie nie radzi. Coraz częściej słyszy się na brukselskich korytarzach, że język Tuska jest bełkotliwy – to po prostu brutalna weryfikacja tych wszystkich mitów – ocenia Krzysztof Szczerski.

„Mini szczyt” dot. Grecji z udziałem Niemiec i Francji odbył się w ubiegłym tygodniu. Donald Tusk tłumaczył, że to premier Grecji poprosił o spotkanie w tym właśnie układzie. Swoje oburzenie na to wyrazili premierzy Belgii, Holandii i Luksemburga.

RIRM

drukuj