fot. www.gov.pl

Politycy PiS apelują do rządu o wykorzystanie szansy związanej z polską prezydencją w UE

Były premier Mateusz Morawiecki oczekuje od koalicyjnego rządu oraz Premiera Donalda Tuska wykorzystania szansy, jaką daje nam polska prezydencja. Politycy Prawa i Sprawiedliwości przedstawili spot, w którym pokazali kapitulację obecnego szefa rządu w tym zakresie. Wskazali oni m.in. na brak szczytów Unia Europejska-Stany Zjednoczone oraz Trójmorza.

Wiceprezes PiS, Mateusz Morawiecki, powiedział, że polska trafiła „złoty los” w polityce międzynarodowej. Może ona narzucać agendę całej Unii Europejskiej i realizować nasze interesy. Tymczasem – jak dodał polityk – dajemy się ogrywać innym. Były premier przypomniał, że rząd Zjednoczonej Prawicy zaplanował w ramach polskiej prezydencji w Unii wydarzenia, które jednak odwołano.

– Polska dyplomacja, polski rząd, polski premier przede wszystkim powinni być absolutnie aktywni na każdym odcinku frontu, na każdym odcinku zadań, zagadnień, problemów, priorytetów związanych z bezpieczeństwem Polski, a jego nie ma. Jest na nartach, obiera sobie kartofle. Tak wygląda ta rzeczywistość. Szanowni Państwo, nowy ład międzynarodowy wykuwa się na naszych oczach. Żarty się naprawdę skończyły. Oczekuję od premiera, oczekuję od tego rządu natychmiastowych działań, wykorzystania tego, że Polska pełni prezydencję, a nie kapitulacji – zaznaczył Mateusz Morawiecki.

Były wiceminister spraw zagranicznych, Paweł Jabłoński, nawiązał do ofensywy dyplomatycznej rządu Zjednoczonej Prawicy i Prezydenta Andrzeja Dudy na początku inwazji Rosji na Ukrainę. W tym kontekście podkreślił on, że poprzez aktywność można zmienić rzeczywistość.

– To, że udało się zmienić politykę europejską, to jest – myślę – jeden z największych realnych sukcesów dyplomatycznych ostatniego trzydziestolecia. Za nim stała po prostu konkretna aktywność pana premiera Morawieckiego, pana prezydenta Dudy, dziesiątek osób z ówczesnego rządu. Jeśli się działa, jeśli się jest aktywnym, można zmieniać rzeczywistość. Natomiast jeśli się siedzi i czeka (dzisiaj obejrzałem wideo, które pan Tusk zamieścił, że on siedzi przy biurku, czeka na jakieś połączenie na Skype, aż mu prezydent Francji zrelacjonuje, co ustalił w Waszyngtonie), (…) to się jest na marginesie. Jak się siedzi i czeka, to się spada od trzeciej ligi. Tusk mówił, że go nikt w Unii nie ogra. On nawet nie podejmuje gry. On wszystko oddaje walkowerem – zwrócił uwagę polityk.

Polska będzie pełnić prezydencję w Unii Europejskiej do połowy tego roku.

RIRM

drukuj