Pogotowie strajkowe w PKP

Międzyzwiązkowy Krajowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy Kolejarzy ogłosił pogotowie strajkowe w PKP.

Decyzja związkowców to pokłosie „ braku reakcji rządu na patologie rujnujące polski system kolejowy”.

Kolejarze od lat alarmowali rządzących – najpierw ówczesnego premiera Donalda Tuska, teraz  premier Ewę Kopacz – o pogarszającej się sytuacji na kolei. Jednak koalicja PO- PSL wciąż pozostaje głucha na nasze postulaty – powiedział Leszek Miętek, przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych.

– Chodzi nam tutaj o brak realizacji zasad bezpieczeństwa ruchu kolejowego i o zagrożenia z tego wynikające. Zahamowano proces legislacyjny ustaw związanych z bezpieczeństwem ruchu kolejowego. Przypomnę, że w ubiegłym roku, na prośbę jeszcze pani minister Bieńkowskiej, zawiesiliśmy strajk w Przewozach Regionalnych. Nie uporządkowano patologii w obszarze segmentu przewozów regionalnych. Dla nas niedopuszczalną sytuacją jest to, że publiczne pieniądze marnotrawione są na powstawanie spółek, zarządów, rad nadzorczych, struktur tych spółek, zamiast na uruchamianie pociągów. Podróżni mają coraz gorszą ofertę, coraz mniej pociągów. Oczekujemy zmiany ustawy o usamorządowieniu i takiej sytuacji, w której marszałek województwa będzie zamawiającym usługi przewozowe, a nie zamawiającym i jednocześnie wykonawcą – powiedział Leszek Miętek.     

Komunikat podpisali: Stanisław Stolorz przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Pracowników PKP, Henryk Grymel przewodniczący Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność” oraz Leszek Miętek przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych.

Tymczasem – według PKP – sytuacja na kolei jest dobra i stabilna, a dzięki inicjatywom dotyczącym bezpieczeństwa, rok 2014 był najbezpieczniejszym w historii.

RIRM

drukuj