fot. twitter.com/PolskiSenat

Podział w Senacie w sprawie tzw. Piątki dla zwierząt

Ustawa o ochronie zwierząt budzi silne emocje w Senacie. To od polityków PiS-u wyszły poprawki, które mają wykreślić zakaz uboju rytualnego oraz ograniczyć działania organizacji prozwierzęcych. Nie wiadomo, czy były konsultowane z kierownictwem partii.

Ustawa o ochronie zwierząt wprowadza zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz uboju rytualnego na eksport, a także daje organizacjom prozwierzęcym możliwość kontrolowania stanu zwierząt na prywatnych posesjach. Teraz projektem zajmuje się Senat. Na komisji rolnictwa senator Józef Łyczak zgłosił dwie poprawki. Jedna z nich wykreśla zakaz uboju rytualnego.

– I drugą poprawkę o usunięciu z projektu zapisów dotyczących nadania zbyt wysokich uprawnień organizacjom pozarządowym – mówił Józef Łyczak, senator PiS.

Wśród senatorów PiS-u słychać dużo krytycznych głosów na temat kształtu ustawy, która wyszła z Sejmu. Senator Jacek Włosowicz tłumaczył, że zakazy, jakie wprowadza ustawa, odbiją się na polskim eksporcie. Skrytykował m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra.

– Nasze zachowanie, zamiast pomóc tej dziedzinie, gdzie mamy sukcesy i zarabiamy, to my jeszcze ingerujemy w to i staramy się jak najszybciej, krótko mówiąc, zamknąć to i zniszczyć – stwierdził Jacek Włosowicz, senator PiS.

Senator Józef Łyczak mówił z kolei, że zapis o zakazie hodowli zwierząt na futra, może pozostać w ustawie, ale pod pewnymi warunkami.

– Pod warunkiem, że przedłużymy vacatio legis do sześciu lat, dając odpowiednie rekompensaty – podkreślił Józef Łyczak.

Senator Jan Maria Jackowski zapowiedział, że poprze poprawkę, która wykreśli z projektu zakaz uboju rytualnego.

– Zagłosuję za utrzymaniem dotychczasowych przepisów. I mam nadzieję, a wiem, co mówię, że również stanowisko rządu w tej sprawie ulegnie zmianie – powiedział Jan Maria Jackowski, senator PiS.

Kierownictwo PiS-u chce narzucić senatorom dyscyplinę w sprawie ustawy o ochronie zwierząt.

Kwestie poprawek, kwestie głosowań będą przeprowadzane bezpośrednio przed tym posiedzeniem, albo w jego trakcie na posiedzeniach komisji – mówił Marek Pęk, wicemarszałek Senatu.

Senatorów, którzy w trakcie głosowań, wyłamią się z dyscypliny partyjnej, będą czekać podobne konsekwencje co tych polityków, którzy w Sejmie nie zaakceptowali ustawy o ochronie zwierząt.

TV Trwam News

drukuj