fot. sxc.hu

PO chce szybko uchwalić ustawę o in vitro

PO jest przekonana, że uda jej się przeforsować rządową ustawę o in vitro.Sprawa była omawiana na posiedzeniu klubu partii z udziałem premier Ewy Kopacz.

Po spotkaniu, szef klubu PO poseł Rafał Grupiński powiedział, że w sprawie uchwalenia ustawy o in vitro odbyły się liczne spotkania – także osobne z grupą posłów konserwatywnych. W związku z tym – jak podkreślił – w tej materii nie ma żadnych zagrożeń i wszystkie prace dotyczące projektu pójdą zgodnie z ich oczekiwaniami.

Poseł Czesław Hoc z Sejmowej Komisji Zdrowia mówi, że takie podejście PO to swoistego rodzaju łamanie sumień.

– Nikt oczywiście się do tego nie przyzna i to jest jeszcze bardziej przykre. Ja mówię w kategoriach czysto aksjologicznych. W wymiarze wartości rozum podpowiada, że to nie tędy droga, że aby jedno życie powstało, to tysiące musi przestać istnieć, że doprowadza się do eugeniki, do selekcji, czyli zabawy w Boga, która w przeszłości kończyła się dramatycznie. To jest okrutna rzeczywistość, gdzie wprowadza się macierzyństwo zastępcze, surogacje, gdzie spełnia się oczekiwania środowiska LGBT, gdzie doprowadza się do bardzo groźnych następstw manipulacji genetycznej. To jest po prostu niezrozumiałe, dlaczego jest takie dążenie do metod, które mogą być zabójcze dla gatunku, a bardzo pomija się np. naprotechnologię – wskazuje poseł Czesław Hoc.    

Ostateczne głosowanie nad rządowym projektem ma się odbyć w tym tygodniu, tak, by ustawę mógł podpisać urzędujący jeszcze prezydent Bronisław Komorowski.

Rządowy projekt umożliwia skorzystanie z procedury in vitro małżeństwom, ale także osobom pozostającym w konkubinacie. Ponadto zakłada eugeniczną selekcję ludzkich embrionów i umożliwia poczęcie na szkle komórek rozrodczych po śmierci „dawcy”.

RIRM

drukuj