Pikieta związkowców „Solidarności” przed MEN

Przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie odbędzie się dziś nadzwyczajne spotkanie Rady Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Spotkanie przyjmie formę pikiety. Związkowcy domagają się m.in. większych nakładów finansowych na oświatę, wstrzymania prac nad zmianami w Karcie Nauczyciela, naprawienia reformy programowej, zaprzestania likwidacji szkół  i zwolnień nauczycieli.

Ryszard Proksa, przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” powiedział, że związkowcom zostały przedstawione wstępne założenia dot. zmian w Karcie Nauczyciela. Część z nich nie była w ogóle omówiona ze stroną społeczną. Ponadto ujawnione zostały badania naukowe dotyczące czasu pracy nauczycieli. Wskazują one na to, że średnio nauczyciel w Polsce pracuje 46 godzin i 40 min.

– Spróbujemy w demonstracyjny sposób zwrócić uwagę, że nie jest tak, jak do tej pory się mówiło. Ministerstwo razem z samorządami poniosło według nas sromotną porażkę; za wszelką cenę chcieli udowodnić, że nauczyciel w Polsce mało pracuje. Teraz możemy porozmawiać o tym, kto zapłaci tym nauczycielom za przekraczanie czasu pracy normatywnego wyznaczonego w Kodeksie pracy w Polsce. Mamy nadzieję, że ktoś kompetentny odpowie nam, czy Ministerstwo ma zamiar w ogóle rozpocząć jakieś rozmowy z nami, a nie medialnie tylko się dowiadujemy, że samorządy nie uznają naukowych badań; że dla nich to jest nic, że mają swoje wyliczenia. Chcemy się zapytać, gdzie jest państwo i kto w tym państwie odpowiada za edukację – akcentuje Ryszard Proksa.

Związkowcy podkreślają, że samorządy dążą do całkowitego zniszczenia jakości polskiej edukacji z powodu braku finansów; pieniądze chcą zabrać z kieszeni nauczycieli.

RIRM

drukuj