fot. Monika Bilska

PE przegłosował pakiet legislacyjny dotyczący Wspólnej Polityki Rolnej. Dyskryminacja polskich rolników

Parlament Europejski przegłosował pakiet legislacyjny dotyczący Wspólnej Polityki Rolnej (WPR). Łącznie polscy rolnicy przez ten czas dostaną ponad 31 miliardów euro. Unia kontynuuje jednak politykę dyskryminacji Polski, jeśli chodzi o dopłaty bezpośrednie.

23 października Parlament Europejski przegłosował pakiet legislacyjny dotyczący [Wspólnej Polityki Rolnej]. Jak poinformował europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Krzysztof Jurgiel, znalazły się w nim trzy rozporządzenia.

– Pierwsze dotyczy tzw. krajowych planów strategicznych, drugie zarządzania, finansowania Wspólną Polityką Rolną (byłem sprawozdawcą tego rozporządzenia) i trzecie dotyczące rynków rolnych. A więc trzech podstawowych obszarów, na których funkcjonuje Wspólna Polityka Rolna – powiedział Krzysztof Jurgiel.

Polska, jak mówił były minister rolnictwa, jest nadal dyskryminowana, jeśli chodzi o środki na dopłaty bezpośrednie. Pieniądze będzie trudniej dostać, ponieważ będą większe wymagania wobec rolników.

– Jeśli chodzi o finanse, to środków finansowych będzie podobna ilość, jaka jest w obecnej perspektywie, czyli nie ma wyrównania w dopłatach bezpośrednich. To, co zostało ustalone w 2004 roku, ta dyskryminacja jest zachowana, czyli polski rolnik będzie miał ok. 50 proc. niże dopłaty niż rolnik niemiecki czy francuski – zaznaczył europoseł PiS.

Europejska średnia dopłat to prawie 270 euro na hektar. W Polsce dotacja wyniesie około 216 euro na hektar. Możliwe jest jednak przeniesienie pieniędzy z drugiego filaru, dzięki czemu dopłaty mogą wzrosnąć średnio do 240 euro na hektar. Problemem dla polskich rolników może być również system zazieleniania, który teraz zastąpiono systemem warunkowości.

– W nowej perspektywie, w związku z wniesieniem [Europejskiego Zielonego Ładu], państwa zachodnie, Niemcy, Francja, nie zgodziły się, aby Polska, polscy rolnicy byli z tego zwolnieni. A to utrudnia i komplikuje funkcjonowanie – podkreślił Krzysztof Jurgiel.

 

Ponieważ dla wszystkich gospodarstw, także tych najmniejszych, oznacza to konieczność spełniania dodatkowych warunków. Wszystkie gospodarstwa będą teraz również podlegały kontroli co dwa lata. Będzie oceniana realizacja kilku wskaźników i od niej będzie zależeć wypłata środków finansowych.

TV Trwam News

drukuj