fot. PAP/Radek Pietruszka

Prof. R. Legutko o wyborach szefa PE: Sassoli jest europosłem znanym i lubianym

Kandydat socjalistów na szefa PE Włoch David Sassoli jest europosłem znanym i lubianym – powiedział dziennikarzom w Strasburgu szef frakcji EKR Ryszard Legutko (PiS). Dodał, że ta kandydatura dowodzi, iż w UE rządzą przede wszystkim kraje zachodniej Europy.

W środę europarlament ma wybrać swojego przewodniczącego. Najpoważniejszym kandydatem jest właśnie Sassoli.

Jak powiedział Legutko, kandydatura Sassolego pokazuje pewną tendencje w UE.

„Rządza ci silni, przede wszystkim zachodnia Europa i najmocniejsze kraje. Co prawda na ostatniej Radzie udało się troszkę im wydrzeć i wschodnia Europa zadziałała energicznie, co wywołało oczywiście irytację po drugiej stronie. Sądzę, że od początku nie było szansy, żeby (najwyższe stanowisko unijne – PAP) otrzymał ktokolwiek z Europy Wschodniej. Ponieważ EPL dostała funkcję przewodniczego Komisji Europejskiej, wobec czego wiadomo było, że socjaliści dostaną Parlament Europejski” – wskazał.

Zaznaczył, że Sassoli jest wiceszefem PE, człowiekiem dobrze znanym w europarlamencie i lubianym.

”Sądzę, że nie będzie miał problemów z wyborem, choć wiem, że część socjalistów nie jest zadowolona z tej kandydatury” – wskazał Legutko.

Przypomniał, że kandydatami EKR do objęcia stanowiska wiceprzewodniczącego PE jest europoseł prof. Zdzisław Krasnodębski, a na stanowisko kwestora prof. Karol Karski.

„W przypadku kwestora sprawa myślę będzie bardzo prosta, bo jest tylu kandydatów ile miejsc. (…) Skomplikowana jest sprawa w przypadku głosowania na wiceprzewodniczącego PE, ponieważ duże grupy postanowiły stworzyć kordon sanitarny wokół grupy (Matteo) Salviniego i (Marine) Le Pen. Co oznacza, że utrącą kandydatów tej grupy na wiceprzewodniczących” – znaczył. Zdaniem Legutki jest to zachowanie nie fair.

„Takich rzeczy się nie robi, szanuje się reguły” – zaznaczył.

Europoseł podkreślił, że w przypadku stanowisk wiceprzewodniczącego PE liczba kandydatów znacznie przewyższa liczbę miejsc.

„Profesor Krasnodębski jest w PE osobą znaną, lubianą i szanowaną. Mam nadzieje, że jego zasługi spowodują, że nie będzie problemów z jego wyborem, ale może być sporo zamieszania” – wskazał Legutko.

PAP/RIRM

drukuj