P. Szubarczyk: Na polskiej ziemi nie ma miejsca na pomniki agresora – Armii Sowieckiej

Rosjanie po raz kolejny oskarżają Polskę na forum międzynarodowym. Moskwa chce, by sprawą demontażu sowieckich pomników na terytorium naszego kraju zajęła się Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oraz Organizacja Narodów Zjednoczonych. Konieczność ich likwidacji z terenów naszej Ojczyzny podkreślał w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja historyk Piotr Szubarczyk.

Sejm RP oraz Instytut Pamięci Narodowej podjęły ostatnio dwie, bardzo ważne kwestie. Obydwie dotyczą usunięcia symboli sowieckiej władzy na ziemiach Polski.

1 kwietnia bieżącego roku Sejm przyjął ustawę o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego poprzez nazwy budowli, obiektów i urządzeń publicznych. Jarosław Krajewski, poseł sprawozdawca, miał świadomość, że jest to bardzo ważny moment i użył podniosłych słów: „Wysoka Izbo! Będziemy pracowali nad przełomowym i historycznym projektem ustawy, który będzie symbolicznym końcem komunizmu w Polsce”.

– Ta ustawa trafi do Senatu, który – mam nadzieję – nie będzie miał tu żadnych wątpliwości. Po podpisie pana prezydenta wejdzie w życie. Wreszcie zakończy się koszmar w postaci nazw ulic typu Marcelego Nowotki, Pawła Findera, Karola Świerczewskiego czy 30-lecia PRL-u – mówił Piotr Szubarczyk, historyk i pracownik gdańskiego oddziału IPN.

Drugą kwestią podjętą przez Sejm są sowieckie pomniki. Historyk podkreślał, że ta sprawa ciągnie się od ćwierćwiecza.

– Jak powstawały pomniki wdzięczności Armii Czerwonej? Dominika Czarnecka, autorka pracy o pomnikach wdzięczności Armii Czerwonej oraz o brutalnych zachowaniach sowieckich żołnierzy, posługuje się licznymi przykładami wskazującymi na to, że wszystkie te pomniki miały charakter propagandowy. Większość z nich powstała w okresie rządów komendantury sowieckiej. Dochodziło do dramatycznych spięć, konfliktów i płaczów, ponieważ te pomniki bardzo dużo kosztowały, a kraj był niesamowicie zabiedzony – zaznaczał Piotr Szubarczyk.

Historyk IPN-u przypominał, że Bogdan Musiał, polski historyk, autor książki „Wojna Stalina”, stawia i dokumentuje tezę, że pierwsze 10 lat po wojnie Sowieci żyli z tego, co zrabowali, nie tylko w Niemczech, ale także na terenach odzyskanych przez Polskę.

– W Gdańsku kombatanci wojenni, żołnierze Wojska Ludowego, bez rąk, bez nóg, prosiliby wybudować dom dla inwalidów, którzy przecież nie mają odpowiedniej opieki i zaopatrzenia. Mówili, że jeśli już koniecznie Sowieci chcą pomnik, to niech ten dom inwalidy nazywa się „Pomnikiem Wdzięczności Armii Czerwonej”. Niestety, nie zgodzono się na to. Wydano ogromne pieniądze na budowę monumentów – powiedział historyk na antenie Radia Maryja.

Rosyjscy urzędnicy państwowi wypowiadają opinie, że rola Armii Czerwonej w czasie wojny była „jednoznacznie pozytywna” – tak mówił między innymi Władimir Putin.

– Armia Czerwona z 1939 roku, armia agresora, która dokonała licznych zbrodni na polskim żołnierzu, armia rabusiów, gwałcicieli, to „jednoznacznie pozytywna rola”? Pomniki wdzięczności Armii Sowieckiej nie były budowane przez wdzięczne społeczeństwo. Jeśli ktoś tak mówi, to zwyczajnie kłamie. To były pomniki wdzięczności sowieckich kolaborantów, którzy od Sowietów otrzymali nieograniczoną władzę. (…) Nie ma miejsca na polskiej ziemi na pomniki wdzięczności Armii Sowieckiej, ponieważ była to armia agresora – podkreślał Piotr Szubarczyk.

„Gazeta Wyborcza” opublikowała wypowiedź znanego socjologa prof. Jerzego Jedlickiego, który oburza się na prezesa IPN-u dr. Łukasza Kamińskiego za to, że wszystkie sowieckie pomniki chce zewidencjować i zburzyć lub przenieść do skansenu. Skansen byłby ostrzeżeniem przed powrotem do totalitarnego systemu, który zadał Polakom tyle bólu, zbrodni, nieszczęść i strat. Prof. Jedlicki mówi m.in., że „Musimy uszanować rosyjską wrażliwość, to są ich symbole”.

– Symbole? Sierp, młotek, czerwona gwiazda – to są symbole? To jest wrażliwość rosyjska? Naród, rosyjski z ręki tych, którzy legitymizowali się tymi rzeczami, poniósł większe szkody niż my. Liczbę ofiar Stalina szacuje się na kilkadziesiąt milionów ludzi, w tym ponad 20 mln jego własnego państwa. Nie chcemy pomników wdzięczności Armii Sowieckiej. Trzeba je jak najszybciej wyburzyć, ponieważ to upokarza i obraża Polaków. Są one symbolem sowieckiej władzy na naszej ziemi – podsumował Piotr Szubarczyk na antenie Radia Maryja.

Całość rozmowy można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj