Wpisy

M. Szeliga: II Rajd Ponary-Katyń osiągnął wszystkie swoje cele. Dotarł tam, gdzie pragnęły nasze serca

Dzięki Bogu II Rajd Ponary-Katyń osiągnął wszystkie swoje cele. W założonym terminie został ukończony, ale przede wszystkim dotarł tam, gdzie pragnęły nasze serca, aby dotrzeć, tzn. dotarliśmy do Kuropat, do Katynia, do Miednoje i do Ponar. Byliśmy też na kochanej Wileńszczyźnie – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Michał Szeliga, prezes zarządu Stowarzyszenia „Kocham Polskę”, komandor II Rajdu Ponary-Katyń.

Otwarto Dom Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej – bez wspomnienia o zbrodniarzu M. Schnepfie

Ofiary obławy augustowskiej pozbawiono najpierw życia, a potem prawa do pamięci. W Domu Turka w Augustowie otwarty został Dom Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej.  To miejsce, które upamiętnia największą zbrodnię dokonaną na Polakach po II wojnie światowej. Otwarciu towarzyszyła też kontrowersja związana z nieuwzględnieniem nazwiska Maksymiliana Schnepfa wśród sprawców czystek.

Dr M. Jedynak o obławie augustowskiej: Celem żołnierzy Armii Czerwonej było wyłapanie polskiego podziemia niepodległościowego

Obszar obławy augustowskiej to cztery powiaty, to kilkadziesiąt tysięcy kilometrów kwadratowych. Na ten teren zostało rzuconych 50 tys. żołnierzy sowieckich, którzy szli tyralierą. Celem żołnierzy Armii Czerwonej było wyłapanie polskiego podziemia niepodległościowego. Kontrwywiad wojskowy Smiersz przewidywał, że na terenie objętym obławą znajduje się ok. ośmiu tys. uzbrojonych żołnierzy. Sowieci uważali, że to są oddziały uzbrojone nie tylko w broń lekką, ale też w artylerię. Dlatego przeciwko tym zakładanym ośmiu tysiącom żołnierzy zostało wystawionych aż 50 tys. Sowietów – mówił w środowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam dr Marek Jedynak, dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku.

Dr R. Derewenda: Zarówno okupant niemiecki, jak i sowiecki zdawał sobie sprawę z tego, że Polacy są oparci o Kościół

Warto zwrócić uwagę, że zarówno okupant niemiecki, jak też sowiecki zdawał sobie sprawę z tego, że Polacy są oparci o Kościół. Niemcy nie tylko chcieli prowadzić wojnę, nie tylko chcieli z Polską wygrać, ale chcieli do końca, do ostatnich dni wojny prowadzić politykę, która miała uniemożliwić w przyszłości odbudowę niezależnego, suwerennego państwa polskiego. Z tego punktu widzenia również zrozumiałym wydaje się mordowanie polskich księży, którzy znaleźli się pod okupacją sowiecką – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie.