fot. PAP/Tomasz Gzell

Opozycja wiodącą siłą w Senacie

Prawo i Sprawiedliwość straciło w Senacie samodzielną większość. Do jej zdobycia zabrakło 3 mandatów.

Prawo i Sprawiedliwość wygrało niedzielne wybory do Senatu, ale straciło w izbie wyższej samodzielną większość.

– Koalicyjny Komitet Wyborczy Koalicja Obywatelska PO, N. i Pl Zieloni wybrano 43 senatorów. Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość wybrano 48 senatorów. Komitet Wyborczy Polskie Stronnictwo Ludowe wybrano 3 senatorów – mówił Wiesław Kozielewicz, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej.

SLD zdobyło 2 mandaty senatorskie, w izbie wyższej zasiądzie jeszcze 4 senatorów niezależnych. W kończącej się kadencji Prawo i Sprawiedliwość miało 61 senatorów.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, przyznaje, że utrata samodzielnej większości nie wpłynie zasadniczo na prace przyszłego rządu.

– Senat nie jest w stanie blokować ustaw, a o to głownie chodzi. Jest w stanie tylko przedłużać proces legislacyjny. To jest coś z czym się liczymy – powiedział prezes PiS.

W Sejmie Prawo i Sprawiedliwość bez większego problemu odrzuci poprawki Senatu.  Zjednoczona Prawica straciła mandaty senatorskie między innymi w okręgach wokół Warszawy oraz w Lublinie.

Uzyskanie przewagi opozycji w Senacie Grzegorz Schetyna uznał jako osobisty sukces.

– Pakt senacki, w większości znalezienie takiego modelu, w którym kandydaci opozycji nie rywalizowali ze sobą w jednym okręgu wyborczym, dał zwycięstwo. To jest dla nas wielka lekcja – stwierdził Grzegorz Schetyna.

Senat dla opozycji ma być przyczółkiem walki z Prawem i Sprawiedliwością oraz z wyłonionym przez tę partie rządem.

– To jest wielka szansa na to, żebyśmy mogli wrócić do prawdziwej roli parlamentu właśnie w Senacie, bo to Senat powinien kontrolować rząd – oznajmił lider opozycji.

Problem w tym, że zgodnie z konstytucją Senat nie ma takich uprawnień. Artykuł 95 Ustawy Zasadniczej mówi, że to Sejm sprawuje kontrolę nad działalnością Rady Ministrów w zakresie określonym przepisami. Opozycja chce, aby to ona przedstawiał kandydata na marszałka Senatu.

Z takim rozwiązaniem nie zgadza się nowo wybrany senator Wojciech Skurkiewicz.

– Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory do Senatu mamy 48 senatorów, więc to do zwycięzców będzie należało wskazanie kandydata na marszałka Senatu – powiedział Wojciech Skurkiewicz.

Zjednoczona Prawica będzie musiała poszukać w Senacie sojuszników.

 

TV Trwam News

drukuj