fot. PAP/Tytus Żmijewski

O. T. Rydzyk CSsR dla „Naszego Dziennika”: Musimy walczyć o duszę ludzką, o Boży sposób życia. O to, żeby Dekalog był obowiązującym prawem w życiu publicznym, żeby wiara nie była rugowana w naszym społeczeństwie i państwie. Dziesięcioro przykazań to inaczej prawo naturalne

My musimy walczyć o duszę ludzką, o Boży sposób życia. O to, żeby Dekalog był obowiązującym prawem w życiu publicznym, żeby wiara nie była rugowana w naszym społeczeństwie i państwie. Dziesięcioro przykazań to inaczej prawo naturalne. Ono jest w nas wszczepione (…). Ludzie nie zdają sobie sprawy z zagrożenia, bo niejednokrotnie są leniwi. Niektórzy nie chcą poznać prawdy. Bywają leniwi intelektualnie, duchowo. Niektórym wystarczy trochę przyjemności, jakichś doznań. Dlatego trzeba człowieka wychowywać od dziecka, żeby był ciekawy dobra, prawdy i piękna, żeby tego szukał. Wiem, że wiele rodzin tak wychowuje, i one są wzorem – powiedział ojciec Tadeusz Rydzyk CSsR, założyciel i dyrektor Radia Maryja, w rozmowie z red. Pauliną Gajkowską z „Naszego Dziennika”.

P. Gajkowska: Dokładnie w 46. rocznicę pielgrzymki Świętego Jana Pawła II do Ojczyzny, podczas której Papież Polak wypowiedział słowa: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze tej ziemi”, dr Karol Nawrocki został wybrany na prezydenta Polski. Czy możemy odczytywać w tym szczególny znak Bożej opieki nad naszym Narodem i wezwania do duchowej przemiany?

O. T. Rydzyk CSsR: Prezydent elekt po zamknięciu lokali wyborczych, po ogłoszeniu pierwszych wyników sondażowych, ze spokojem i przekonaniem mówił, że zwycięstwo przyjdzie. Zacytował słowa Pana Boga do Salomona z Drugiej Księgi Kronik: „Jeśli upokorzy się mój lud, nad którym zostało wezwane Imię moje, i będą błagać, i będą szukać mego oblicza, i odwrócą się od złych dróg swoich, Ja im wybaczę, a kraj ich ocalę”. To było wezwanie nad nami Imienia Bożego. Ileż to razy wzywał Imienia Bożego nad nami Święty Jan Paweł II? Nasz Naród doświadczył najpierw totalitaryzmu niemieckiego, hitlerowskiego, który wymordował sześć milionów obywateli Rzeczypospolitej, w tym jedną trzecią polskich kapłanów katolickich. Potem przyszedł totalitaryzm stalinowski, komunistyczny. Naród przetrwał dzięki wierze w Pana Boga i miłości do Matki Najświętszej, dzięki zawierzeniu ks. kard. Augusta Hlonda Matce Najświętszej, dzięki błogosławionemu Prymasowi ks. kard. Stefanowi Wyszyńskiemu, który również zawierzył nasz Naród Maryi. Kardynał August Hlond mówił, że zwycięstwo przyjdzie przez Maryję. Zmarł 22 października 1948 roku około godziny 10.00 i 30 lat później o tej samej godzinie rozpoczęła się inauguracja pontyfikatu Świętego Jana Pawła II, Papieża Polaka. Miało to miejsce również 22 października w 1978 roku. Następcą Świętego Piotra, zastępcą widzialnym Chrystusa na ziemi został Polak, który cały zawierzył się Maryi zgodnie z dewizą „Totus Tuus” – cały Twój.

Pierwsza pielgrzymka Świętego Jana Pawła II do Polski, do jego Ojczyzny, rozpoczęła się właśnie 2 czerwca 1979 roku.

Tak, przyjechał do nas i wołał nad Polską, żeby zstąpił Duch Boży i żeby odnowił oblicze ziemi, tej ziemi. Ojciec Święty wracał do tego wezwania również 12 lat później, podczas IV pielgrzymki, i potem w Warszawie w 1999 roku. Widzimy, że Duch Święty pracuje, że Pan Bóg nas nie opuścił. Jest jednak pilna potrzeba, aby wierzący czynili wszystko, co mogą, aby cały Naród zawierzył się Panu Bogu, żebyśmy wszyscy odwrócili się od złych dróg. Trzeba podjąć pracę wytrwałą i codzienną, żeby Pan Bóg wybaczył nam, bo zła jest u nas dużo.

Proszę popatrzeć na kondycję naszego Narodu. Nasza wiara jest dość letnia. Czy ludzie wierzący bronią Kościoła, czy bronią wiary, gdy jest atakowana? Wiemy, że tych ataków jest bardzo wiele, chociażby na duchowieństwo. Przeciwna strona czyni z nas, z osób duchownych, zorganizowaną grupę przestępczą. Tak, ludzie są grzeszni, bywa, że dopuszczają się najgorszych czynów, ale nie wszyscy. Nie możemy godzić się, jako katolicy, żeby księża byli w taki sposób atakowani. Trzeba nazywać zło złem, ale dzisiaj ta druga strona robi wszystko, żeby duchowieństwo oczernić. Czy katolicy występują w ich obronie? Ilu księży już zamordowano w obecnych czasach? Ile było napaści i pobić? Ile kościołów niszczono? Pamiętamy dobrze, jak profanowano kościoły w roku 2020 podczas marszów z błyskawicami. Tam przecież była młodzież.

Niszczenie Narodu odbywa się dziś przez demoralizację młodzieży?

Oczywiście. Chodzi o wyrwanie wiary poprzez niszczenie od strony moralnej, schodzenie na złe drogi. Profesor Grzegorz Kucharczyk niedawno w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” przypomniał, że w latach 90. rozpoczęła się ideologia „róbta, co chceta”. To było pomieszanie moralne, psucie młodego człowieka. Dzisiaj tamta młodzież wychowuje w tym duchu kolejne pokolenia. Są rodzice, którzy wypisują dzieci z lekcji religii, czyli odrywają najmłodsze pokolenie od wiary, od naszego fundamentu. Pan Bóg nie będzie nam błogosławił, jeśli się od Niego jako Naród odwrócimy. My wszyscy musimy odwrócić się od złych dróg. To, że prezydent elekt zacytował słowa Boże z Pisma Świętego, to jest prorockie wołanie. Pan Bóg posługuje się świeckimi. To bardzo cieszy. To nie kapłan, nie biskup to mówił, ale świecki, prezydent elekt. To nie była żadna bigoteria. Pan Bóg tak działa: wzbudza w ludzie swoich proroków, bo my wszyscy uczestniczymy w kapłaństwie Jezusa Chrystusa. To nie jest sakramentalne kapłaństwo, ale kapłaństwo ludu Bożego. Uczestniczymy w funkcji prorockiej Najwyższego Kapłana Jezusa Chrystusa i tak widzę to przemówienie prezydenta elekta dr. Karola Nawrockiego.

Wyzwań jednak dziś jest wiele. Te słowa z Pisma Świętego i słowa Świętego Jana Pawła II z pielgrzymki do Ojczyzny pokazują nam drogę do nawrócenia. Mamy misję pracować nad tym, żeby wszyscy przyjęli Ewangelię i nią żyli. Trzeba to wszystko zmienić, stanąć w obronie Boga w nas, w całym ludzie Bożym, w dzieciach, w młodzieży. Jeśli odpowiemy na to wezwanie, wtedy Pan Bóg będzie nam błogosławił.

Gdzie ta praca jest najbardziej pilna?

My musimy walczyć o duszę ludzką, o Boży sposób życia. O to, żeby Dekalog był obowiązującym prawem w życiu publicznym, żeby wiara nie była rugowana w naszym społeczeństwie i państwie. Dziesięcioro przykazań to inaczej prawo naturalne. Ono jest w nas wszczepione.

Dzisiaj atak na prawo naturalne, na godność ludzką jest ogromny i instytucjonalny?

Tak, chcą wprowadzać deprawację pod pozorem wychowania zdrowotnego. To jest kłamstwo, to nie jest żadne wychowanie zdrowotne, ale demoralizacja, niszczenie dzieci i młodzieży. Widzimy, jak kłamstwo jest dziś powszechne. Cała ta kampania była kłamliwa i obecne rządy są kłamliwe. Obrzucają uczciwych ludzi błotem, chcą ich zniszczyć. Pamiętamy, jak Ojca Świętego Jana Pawła II obrzucali błotem. Żadnego szacunku do świętości, żadnej refleksji. Trzeba to wszystko widzieć i rozumieć. Nie chodzi o to, żeby występować siłowo przeciwko tak czyniącym, ale rozmawiać, dawać argumenty, modlić się. Nie na darmo Papież Franciszek prosił nas, żebyśmy odmawiali egzorcyzm – modlitwę do św. Michała Archanioła. Ojcem zła jest szatan i to bardzo wyraźnie widać. Niektórzy pytają, czy to już nie są czasy ostateczne, bo Pan Jezus powiedział, że w czasach ostatecznych będzie rządził antychryst. Na pewno czasy są trudne, przecież widzimy wojny, które się toczą. To, co obecnie obserwujemy, to dążenia rządzących światem do totalitaryzmu globalnego. To robi się w białych rękawiczkach. Posunięcia Unii Europejskiej, organizacji światowych – wiele z nich jest przeciw człowiekowi. Musimy to widzieć, ale nie przerażać się, nie jesteśmy sami. Cała historia człowieka od chwili grzechu pierworodnego jest walką. To jest walka szatana przeciwko Bogu. Pan Bóg jest z nami i Jego Imię zostało nad nami wypowiedziane. Jeżeli będziemy szukać Jego Imienia i prosić Go, jeśli odwrócimy się od złych dróg swoich, to wszystko będzie dobrze. Będziemy ocaleni.

Prezydent elekt daje nam wskazówkę, nam wszystkim, nie tylko swoim wyborcom. On, wyczerpany tak trudną kampanią wyborczą, wzywa nas, abyśmy prosili Pana Boga o ocalenie naszego kraju. To był przekaz do wszystkich Polaków. I my teraz jesteśmy wezwani, żeby wszystkim głosić prawdę, żeby cały Naród zwrócił się do Pana Boga.

Jeśli Pan Bóg będzie na pierwszym miejscu, nie zabraknie odwagi, żeby odwrócić się od złych ideologii, które chcą nas zniszczyć?

Tak, przecież w tej walce chodzi o wchłonięcie Polski. To, co robią, czyli te zielone łady, polityki klimatyczne i pakty migracyjne, ma na celu wprowadzenie totalitaryzmu. Przed nami dużo pracy. Cały czas, każdego dnia musimy nad sobą pracować. Codzienna osobista walka, pod prąd własnym zachciankom, zmęczeniu, pod prąd modom, przeróżnym naciskom, może nawet przełożonych, pod prąd tego, co mówią inni ludzie. Pod prąd przemocy współczesnej. Kiedyś jedna pani z Niemiec przysłała mi karteczkę, którą zachowałem i mam nad biurkiem, na niej jest napisane: „Droga do źródła wiedzie pod prąd”. Tak trzeba iść, pod prąd, wtedy dojdziemy do źródła, którym jest Jezus Chrystus. To dotyczy naszego życia, naszego szczęścia, naszego bycia w chwale po śmierci. Nie zniechęcajmy się, nie ulegajmy pokusom i nie poddawajmy się, gdy przychodzą niepowodzenia. Idźmy do przodu z Panem Jezusem, Matka Najświętsza jest przy nas.

Wciąż wielu ludzi ulega jednak groźnym ideologiom.

Ludzie nie zdają sobie sprawy z zagrożenia, bo niejednokrotnie są leniwi. Niektórzy nie chcą poznać prawdy. Bywają leniwi intelektualnie, duchowo. Niektórym wystarczy trochę przyjemności, jakichś doznań. Dlatego trzeba człowieka wychowywać od dziecka, żeby był ciekawy dobra, prawdy i piękna, żeby tego szukał. Wiem, że wiele rodzin tak wychowuje, i one są wzorem.

Bardzo potrzebujemy wzoru rodziny, właśnie dziś, gdy jest ona tak atakowana? Święty Jan Paweł II zawsze bronił małżeństwa, rodziny i życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci.

Tak, potrzebujemy świadectwa. Prezydent elekt pięknie prezentuje się ze swoją rodziną. Ta mała dziewczynka, jego córeczka, na wieczorze wyborczym – to takie piękne świadectwo. Pamiętam, że J.D. Vance, wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, podczas inauguracji prezydentury Donalda Trumpa był obecny z trójką dzieci i z żoną. Normalna rodzina i piękna katecheza. To też jest wezwanie dla nas jako Narodu – rodzina, dzieci leczą z egoizmu, z patrzenia tylko na czubek własnego nosa. Pamiętam, jak kiedyś zacytowałem w Radiu Maryja wypowiedź księdza profesora UKSW Piotra Mazurkiewicza, który u nas na sympozjum mówił, że w Polsce w 2024 roku było 8 milionów psów, 7 milionów kotów i 6 milionów dzieci do 14. roku życia. Polska potrzebuje dzieci, to one są darem, największą pociechą, pomocą dla rodziców. Bez dzieci zaraz nie będzie Polski. Jakie rodziny, taki Naród. Święty Jan Paweł II akcentował, że siłą państwa jest jego naród. Naród opiera się na rodzinie. Muammar Kaddafi kiedyś mówił, że muzułmanie nie potrzebują terrorystów, wojen muzułmańskich przeciwko Europie, bo ona sama zniknie, ponieważ nie rodzą się w niej dzieci. To, co się obecnie dzieje, jest po to, żeby powstał kalifat w Europie. Dlatego nie można zgodzić się na to wymieszanie, multi-kulti w Polsce. Jeśli nie postawimy temu tamy, stracimy tożsamość, ducha, który sprawiał, że byliśmy mocni, że dobro panowało. O to chodzi w globalnej polityce, żeby nas zdezintegrować, podzielić, zrobić z nas bezwolną masę. To są diabelskie plany. Dlatego trzeba się nawrócić, trzeba nawrócić cały Naród. Boże Imię zostało wezwane nad nami. Duch Święty zstąpił. Teraz chodzi o to, żeby nas odnowił.

Trzeba głosić prawdę, mimo że różne środowiska próbują nam zamknąć usta i wmówić, że Kościół ma nie wtrącać się do polityki i życia publicznego?

Takie mówienie jest głupie i diabelskie. Nie można milczeć, kiedy człowiek ginie. Nie można milczeć, kiedy Naród się gubi. Musimy teraz pilnować tego dobra, które mamy. Pamiętamy, co się stało z „Solidarnością”. Komuniści niby oddawali władzę, a tak naprawdę nie oddali. Zabrali dorobek, media i dalej rządzą. Tak jak w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” powiedział niedawno prof. Wiesław Wysocki, historyk: trzecie pokolenie UB konfrontuje się z trzecim pokoleniem AK. Uczmy się jako Naród na błędach z przeszłości. Historia magistra vitae – historia nauczycielką życia. Wszyscy potrzebujemy nawrócenia, patrzenia w przyszłość aż po wieczność. Potępiamy zło, ale nie człowieka. Pan Jezus przyszedł zbawić wszystkich. Dlatego wszyscy muszą się nawrócić, odwrócić się od złych dróg, prosić, żeby nam Pan Bóg wybaczył. Wtedy nas ocali. Wracam do słów dr. Karola Nawrockiego, do tego cytatu z Drugiej Księgi Kronik, bo one są dla nas teraz wezwaniem, aby przemiana mogła się dokonać.

Dziękuję za rozmowę.

Paulina Gajkowska/Nasz Dziennik/radiomaryja.pl

drukuj