fot. PAP

NIK skontroluje służbę zdrowia i uczelnie medyczne

NIK sprawdzi, dlaczego w Polsce jest za mało lekarzy. Kontrolerzy wezmą pod lupę resort zdrowia oraz uczelnie medyczne.

Izba sprawdzi m. in. jakie są bariery w dostępie do specjalizacji w szkołach wyższych i co robi Ministerstwo Zdrowia, by zahamować emigrację lekarzy i pielęgniarek.

Najistotniejszą kwestią jest zbadanie, czy system kształcenia i szkolenia zawodowego zapewnia przygotowanie odpowiedniej liczby specjalistów – mówi Paweł Biedziak, rzecznik prasowy NIK-u.

– We wcześniejszych kontrolach dostrzegliśmy, że powstają pewne bariery, które powodują, że rosną kolejki do lekarzy. Takimi barierami są problemy z kontraktacją świadczeń, błędy w kontraktowaniu świadczeń, zła wycena świadczeń (przeszacowanie, albo niedoszacowanie). Kolejne sprawy to lokalizacja placówek zdrowia, lokalizacja sprzętu. Ale do tych wszystkich problemów powodujących kolejki dołączyły problemy z fizycznym brakiem lekarzy określonych specjalności. Po prostu w niektórych miejscowościach nie ma lekarzy określonej specjalności, albo jest ich mało i mało w stosunku do potrzeb – powiedział Paweł Biedziak.

W 2013 roku zapotrzebowanie na rezydentury lekarskie zgłoszone przez województwa sięgało 2 600 miejsc. Resort zdrowia przyznał ich wtedy jedynie 444.

RIRM

drukuj