fot. twitter.com/NIKgovPL

NIK o polskim systemie leczenia psychiatrycznego dzieci i młodzieży

System leczenia psychiatrycznego dzieci i młodzieży wymaga gruntownych zmian. Tak wynika z raportu NIK. Izba podkreśla, że obecne standardy nie zapewniają kompleksowej oraz powszechnie dostępnej opieki zdrowotnej w tej dziedzinie.

Problemem jest m.in. nierównomierne rozmieszczenie kadry lekarskiej, szpitalnych oddziałów psychiatrycznych i poradni dla małoletnich.

W ocenie Izby przede wszystkim brakuje profilaktyki zaburzeń psychicznych, którą powinien zapewnić model leczenia środowiskowego.

Prezes NIK Marian Banaś podkreślił, że dostęp młodych Polaków do leczenia psychiatrycznego jest mocno ograniczony.

– System leczenia psychiatrycznego im tego nie zapewnia. To, jak długo dziecko będzie czekać na przyjęcie do psychiatry, w dużej mierze zależy od miejsca zamieszkania. Problemem jest nierównomierne rozmieszczenie psychiatrów w kraju. Są miejsca, gdzie ich drastycznie brakuje i takie, gdzie jest tylu, ilu potrzeba. Podobnie jest ze szpitalami i poradniami. W pięciu województwach nie funkcjonował żaden oddział psychiatryczny dzienny, a na przykład w województwie podlaskim brakowało całodobowego oddziału dla dzieci i młodzieży – powiedział Marian Banaś.

W związku z kontrolą NIK skierowała do ministra zdrowia wnioski m.in. o określenie wskaźników minimalnej liczby psychiatrów dzieci i młodzieży.

Izba przypomniała, że w Polsce ok. 630 tys. osób poniżej 18 roku życia wymaga pomocy systemu lecznictwa psychiatrycznego i psychologicznego.

RIRM

drukuj