fot. flickr.com

NIK bada proces przekazywania samorządom dworców kolejowych

Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę proces przekazywania samorządom dworców kolejowych. Według Izby transakcje miały uzasadnienie ekonomiczne dla obu stron, jednak tylko cześć pozyskanego mienia zostało odpowiednio zagospodarowane. 

W niektórych budynkach samorządy zorganizowały punkty przesiadkowe dla komunikacji samochodowej połączone z punktami handlowymi. Kontrolerzy odnotowali też przypadki wydzierżawienia, a nawet sprzedaży dworców, co kłuci się z ustawą o restrukturyzacji PKP.

Nieprawidłowości dotyczyły też tempa przekazywania obiektów przez kolej na rzecz samorządów – wskazał prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.

W latach 20132016 kolej zamierzała przekazać w różnych formach 391 dworców. Mimo jednak różnych zachęt samorządy przejęły jedynie 200 takich obiektów, czyli tylko niewiele ponad połowę planowanej liczby. Część dworców nie przejęto ze względu na zły stan techniczny. W części samorządy nie mogły wykorzystać na inne cele niż transport lub też nie akceptowały warunków stawianych przez kolej dot. utrzymania pomieszczeń, poczekalni czy kas biletowych – zwrócił uwagę Krzysztof Kwiatkowski.

Kontrola samorządowych dworców dotyczyła lat 2013-2016.

Ustawa, która umożliwiła PKP przekazywanie samorządom swojego mienia, zaczęła obowiązywać w 2001 r. Powodem wprowadzenia regulacji była nierentowność dworców. W skontrolowanym przez NIK okresie kolei dopłaciła do utrzymania obiektów ponad 84 mln zł.

RIRM

drukuj