fot. PAP/EPA

Napięta sytuacja na Białorusi

Na Białorusi wciąż niespokojnie. Milicja w odpowiedzi na protesty mieszkańców nie przebiera w środkach. Kraj opuściła kandydatka opozycji Swiatłana Cichanouska.

Oficjalne wyniki wyborów na Białorusi wskazują na wygraną Alaksandra Łukaszenki. Jego konkurentka Swiatłana Cichanouska zaskarżyła werdykt. Ogłosiła się zwycięzcą głosowania. Obecnie przebywa poza krajem.

„Swiatłana Cichanouska jest bezpieczna, jest na Litwie” – napisał na Twitterze Linas Linkeviczius, minister spraw zagranicznych Litwy.

Swiatłana Cichanouska opuściła Białoruś z własnej woli.

– Wiem, że wielu mnie zrozumie, wielu potępi, wielu znienawidzi, ale nie daj Boże, żeby ktoś stanął przed takim wyborem, przed jakim ja stanęłam – powiedziała kandydat w wyborach prezydenckich na Białorusi.

Wyjazd opozycyjnej kandydatki na razie nie przeciął spirali, jaka nakręciła się w kraju po ogłoszeniu wyników wyborów. W proteście przeciwko Łukaszence Białorusini wyszli na ulice. Ostatnia noc znowu była niespokojna. Łukaszenka wybrał rozwiązanie siłowe.

– Nie wykluczam, że po raz kolejny uda mu się problem zamieść pod dywan – zaznaczył Jarosław Komorniczak, politolog.

Policja od niedzieli próbuję stłumić manifestacje. Sięga po armatki wodne i granaty hukowe. Nie boi się używać gumowych kul.

TV Trwam News

drukuj