Min. Z. Ziobro: W żądaniach KE nie chodzi o żadne sądy, ale o obalenie tego rządu
Nie chodzi o żadne sądy, tylko o obalenie tego rządu. Jeśli część Zjednoczonej Prawicy w sposób naiwny dalej będzie stała na stanowisku, że coś tam zmieni, czego żąda Bruksela i wtedy pieniądze popłyną, to koszty będą rosły – powiedział Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.
Min. Zbigniew Ziobro nawiązał do nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, która zlikwidowała Izbę Dyscyplinarną SN i w jej miejsce utworzyła Izbę Odpowiedzialności Zawodowej.
„Projekt wszedł dzisiaj w życie, a pan prezydent jeździł z tym projektem – co było z mojego punktu widzenia upokarzające dla polskiej głowy państwa – celem zatwierdzenia go przez Ursulę von der Leyen, szefową KE. I co? Wszystko miało być uzgodnione. Teraz pani Vera Jourova, zastępczyni Ursuli von der Leyen, a w ślad za nią sama przewodnicząca KE mówią, że to nie wystarczy, że dalej nie będzie pieniędzy. To wszystko to tylko preteksty. Nie chodzi o żadne sądy i urząd Prokuratora Generalnego, ale o obalenie tego rządu” – powiedział szef MS.
Jak dodał, jeśli „część obozu Zjednoczonej Prawicy w sposób naiwny dalej będzie stała na stanowisku, że coś tam zmieni, czego żąda Bruksela i wtedy te pieniądze popłyną, to koszty będą rosły”.
Na pytanie, czy jego zdaniem prezydent RP był naiwny w kontaktach z Brukselą, minister Zbigniew Ziobro odpowiedział, że „jeśli te pieniądze nie popłyną, to wielkie zaangażowanie pana prezydenta i wizyta specjalna z projektem ustawy u pani Ursuli von der Leyen w Brukseli okażą się być naiwną polityką”.
„Premier RP wspierał w tym pana prezydenta, a myśmy jako Solidarna Polska przestrzegali, że tak to się może skończyć” – powiedział Prokurator Generalny.
To właśnie likwidacja Izby Dyscyplinarnej i utworzenie Izby Odpowiedzialności Zawodowej było głównym założeniem nowelizacji ustawy o SN, której projekt przedłożony przez prezydenta Andrzeja Dudę trafił do Sejmu w lutym 2022 roku. Prezydent RP podkreślał wtedy, że celem zmiany jest naprawienie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju oraz „danie rządowi narzędzia” do zakończenia sporu z Komisją Europejska i odblokowania Krajowego Planu Odbudowy.
Zmian w Sądzie Najwyższym oczekiwała bowiem Komisja Europejska, m.in. od nich uzależniając akceptację KPO i wypłatę Polsce pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Nie jest jednak pewne, czy nowe przepisy spełnią tzw. kamienie milowe w tej sprawie. Wątpliwości co do tego wyrażali w ostatnim czasie niektórzy przedstawiciele Komisji Europejskiej.
PAP



