Min M. Świrski: Narodowi regulatorzy mają być pod szczególną ochroną ze względu na to, iż regulują rynek medialny, który jest bardzo wrażliwy. Jeżeli rząd chce usunąć regulatora, który przeciwstawia się działaniu rządu, to jest to oczywiście natychmiastowy wpływ na rynek medialny
Złożyłem petycję w sprawie naruszenia do Parlamentu Europejskiego, ale zasady są takie, że dopiero za jakiś czas się to uruchomi. Ten dokument jest złożony po to, że w momencie kiedy grupa rządząca będzie próbowała wywierać presję i naciski na niezależnego regulatora, aby było wiadomo, iż regulator jest chroniony prawem europejskim. Cokolwiek byśmy tam powiedzieli o Komisji Europejskiej i dokumentach przez nią wskazanych, to jest tam rozporządzenie o usługach audiowizualnych mówiące o tym, że narodowi regulatorzy mają być pod szczególną ochroną ze względu na to, iż regulują rynek medialny, który jest bardzo wrażliwy. Jeżeli rząd chce usunąć regulatora, który przeciwstawia się działaniu rządu, to jest to oczywiście natychmiastowy wpływ na rynek medialny – mówił Maciej Świrski, szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Sprawa dotycząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji ma znacznie szerszy kontekst, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. W piątek Sejm przegłosował wniosek o postawienie szefa KRRiT przed Trybunałem Stanu. To działanie, które – jak twierdzą rządzący – ma służyć rozliczeniu Macieja Świrskiego. W rzeczywistości jednak coraz więcej wskazuje na to, że chodzi o przejęcie pełnej kontroli nad KRRiT.
– Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze poboczne wątki związane z finansowaniem mediów. Nie chodzi o finansowanie mediów publicznych, ale o finansowanie mediów komercyjnych, które były przeze mnie dyscyplinowane ze względu na przekroczone czasy reklam. Piątkowe głosowanie Sejmu było całkowicie nielegalne. Na samym początku tej historii Trybunał Konstytucyjny wydał zabezpieczenie, czyli narzędzie prawne mówiące o tym, że nie można sprawy przeciwko mnie prowadzić ze względu na to, iż nie wiadomo, czy ustawa o Trybunale Stanu jest zgodna z Konstytucją RP i do momentu orzeczenia zgodności lub niezgodności sprawa ma być nieeksploatowana. Koalicja rządząca tego nie posłuchała – wskazał Maciej Świrski.
Trybunał Konstytucyjny uznał, że ustawa o Trybunale Stanu jest niezgodna z Konstytucją RP. Chodzi m.in. o możliwość postawienia przed Trybunałem zwykłą większością głosów oraz automatyczne zawieszanie w funkcji. Oba te rozwiązania naruszają podstawowe zasady prawa. W związku z tym piątkowe głosowanie w Sejmie nie ma żadnych skutków prawnych.
– 16 lipca tego roku Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok mówiący o tym, że ustawa o Trybunale Stanu jest niekonstytucyjna. Jeden z nich mówi o tym, że pociągnięcie przed Trybunał Stanu może odbyć się poprzez głosowanie ze zwykłą większością głosów. To jest niekonstytucyjne, dlatego że w ten sposób większość rządowa może każdego, kto im się nie podoba, pociągnąć przed Trybunał i usunąć go z urzędu, a to jest konstytucyjnie niezależny podmiot. Druga sprawa dotyczy zawieszenia w funkcjach członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji stawianego przed Trybunał Stanu. Ustawa mówi, iż kiedy jest tylko postawiony, to od razu się go zawiesza. To jest zaprzeczenie domniemania niewinności, które przysługuje każdemu obywatelowi. Widząc te dwa punkty i piątkowe oświadczenie Trybunału Konstytucyjnego mówiące, że głosowanie nad tą sprawą nie ma w ogóle skutków prawny, stwierdziłem, iż nie będę się stosował do zapisu Trybunału Stanu, ponieważ Trybunał Konstytucyjny orzekł, że jest to niekonstytucyjne – oznajmił szef KRRiT.
Maciej Świrski złożył petycję do Parlamentu Europejskiego w sprawie naruszania niezależności krajowego regulatora rynku medialnego. Jej celem jest wskazanie, że zgodnie z rozporządzeniem o usługach audiowizualnych krajowi regulatorzy powinni być objęci szczególną ochroną prawną. Próby wywierania presji lub odwołania takiego organu mogą naruszać prawo europejskie i mieć wpływ na niezależność rynku medialnego.
– Złożyłem petycję w sprawie naruszenia do Parlamentu Europejskiego, ale zasady są takie, że dopiero za jakiś czas się to uruchomi. Ten dokument jest złożony po to, że w momencie kiedy grupa rządząca będzie próbowała wywierać presję i naciski na niezależnego regulatora, aby było wiadomo, iż regulator jest chroniony prawem europejskim. Cokolwiek byśmy tam powiedzieli o Komisji Europejskiej i dokumentach przez nią wskazanych, to jest tam rozporządzenie o usługach audiowizualnych mówiące o tym, że narodowi regulatorzy mają być pod szczególną ochroną ze względu na to, iż regulują rynek medialny, który jest bardzo wrażliwy. Jeżeli rząd chce usunąć regulatora, który przeciwstawia się działaniu rządu, to jest to oczywiście natychmiastowy wpływ na rynek medialny – akcentował gość „Aktualności dnia”.
Całą rozmowę z Maciejem Świrskim można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




