Min. M. Przydacz: Podczas wizyty Nawrockiego w USA spotkanie z Trumpem w „cztery oczy”
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz, poinformował w piątek, że podczas niedzielnej wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w USA planowana jest rozmowa z prezydentem Donaldem Trumpem w „cztery oczy”. W poniedziałek są przewidziane spotkania na Kapitolu – przekazał.
Prezydent Karol Nawrocki udaje się w niedzielę z wizytą do Waszyngtonu; na zaproszenie prezydenta USA, Donalda Trumpa, Karol Nawrocki weźmie udział w organizowanej w Białym Domu gali mieszanych sztuk walki UFC Freedom 250, upamiętniającej 250. rocznicę powstania USA i organizowanej w dzień urodzin amerykańskiego prezydenta.
Marcin Przydacz, pytany w piątek o szczegóły wizyty prezydenta w USA, poinformował, że ma ona charakter roboczy. Przekazał też, że w planach są rozmowy zarówno z prezydentem Donaldem Trumpem, jak i środowiskiem politycznym w Waszyngtonie.
– W poniedziałek są przewidziane spotkania na Kapitolu i są przewidziane także i w niedzielę spotkania. Głównym przyczynkiem jest udział w uroczystości, jaką są 80. urodziny prezydenta Stanów Zjednoczonych i raczej popatrzmy na to jako na pewnego rodzaju wyróżnienie Polski, że akurat polski prezydent jest na urodziny zapraszany, co świadczy o bardzo dobrych relacjach osobistych – powiedział szef Biura Polityki Międzynarodowej.
Na pytanie, czy dojdzie do spotkania Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem w „cztery oczy”, odpowiedział: tak.
Marcin Przydacz pytany był również o doniesienia dziennika „New York Times”, który – powołując się na dwóch wysokich rangą europejskich urzędników – informował, że Stany Zjednoczone zamierzają znacząco zmniejszyć liczbę swych myśliwców i okrętów dostępnych na potrzeby operacji NATO w Europie. Decyzja miała zostać przekazana sojusznikom na początku czerwca br. Planowane cięcia – według doniesień – obejmują zmniejszenie liczby myśliwców F-16 i F-15E z około 150 do 100, liczby morskich samolotów patrolowych z 26 do 15 oraz wycofanie wszystkich samolotów do tankowania w powietrzu, które były wcześniej dostępne dla Europy.
Według Marcina Przydacza, partnerem Pentagonu, który pracuje od wielu miesięcy nad nową strategią obecności, jest przede wszystkim MON.
– To MON powinien wiedzieć i MON powinien informować. Kancelaria Prezydenta wie o tym oczywiście, że Stany Zjednoczone chciałyby ograniczenia pewnej obecności w Europie – tłumaczył Marcin Przydacz.
Dopytywany, czy KPRP wiedziała o szczegółach podanych przez „NYT”, zapewnił, że on sam nie posiadał wcześniej takich informacji.
– MON powinno mieć taką wiedzę. Jeśli miało, to powinno ją przekazać do Kancelarii Prezydenta – powiedział Marcin Przydacz.
Wcześniej, w czwartek, Marcin Przydacz informował na konferencji prasowej, że prezydent Nawrocki w Waszyngtonie będzie rozmawiał z Donaldem Trumpem bezpośrednio o zasadniczych sprawach dotyczących polskiego bezpieczeństwa, stosunkach dwustronnych i współpracy energetyczno-gospodarczej, w tym również o kwestii stałych baz wojskowych USA w Polsce.
W ubiegłym tygodniu szef MON poinformował, że przekazał sekretarzowi obrony USA, Pete’owi Hegsethowi, oficjalną propozycję utworzenia nowej, stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Wcześniej rozmawiał już z sekretarzem obrony USA w maju, w związku z pojawiającymi się wówczas doniesieniami, jakoby Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski.
Minister obrony relacjonował wówczas, że Pete Hegseth zapewnił go, iż obecnie trwa proces przegrupowania sił i środków armii USA w Europie, ale żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła.
Później prezydent USA, Donald Trump, poinformował, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5 tysięcy żołnierzy. Jak podkreślił, to decyzja podjęta w oparciu o relacje z prezydentem Nawrockim, którego wsparł przed wyborami w 2025 r.
PAP



