fot. Andrzej Hrechorowicz

Mija 29 lat od „Nocnej zmiany”

29 lat temu, w nocy z 4 na 5 czerwca 1992 roku, Sejm udzielił wotum nieufności rządowi Jana Olszewskiego. Dokonali tego wywodzący się z „Solidarności” politycy wraz z komunistami. W piątek w Okuniewie na Mazowszu odsłonięto pomnik niezłomnego premiera.

Okuniew to podwarszawska miejscowość, z której pochodziła rodzina Jana Olszewskiego. Premier często tu bywał. Pobyty w Okuniewie Jana Olszewskiego wspominał jego siostrzeniec, ks. bp Michał Janocha.

– W latach 30. razem ze swoją starszą siostrą, moją mamą Marią, przyjeżdżali tu do dziadków: Seweryna i Anny Sputków, których dom stał przy ul. Warszawskiej – mówił ks. bp Michał Janocha.

W piątek odsłonięto tu pomnik premiera Jana Olszewskiego. Uroczystość odbyła się w 29. rocznicę obalenia jego rządu.

– Odsłaniamy dziś pomnik człowieka, który nie stronił od ważnych i trudnych pytań, na czele z pytaniem o to, jaka i czyja ma być Polska – powiedział poseł Daniel Milewski, PiS, jeden z inicjatorów budowy pomnika.

Premier Jan Olszewski zadał to pytanie z mównicy 4 czerwca 1992 roku, kiedy podczas tzw. „Nocy teczek” antylustracyjna koalicja pod przewodnictwem ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy odwołała jego rząd. Powodem była pierwsza lustracja najważniejszych polityków. Na dostarczonej przez ówczesnego ministra spraw wewnętrznych, Antoniego Macierewicza, liście byłych agentów znaleźli się m.in. Lech Wałęsa, Wiesław Chrzanowski, Leszek Moczulski, Michał Boni i Włodzimierz Cimoszewicz. Lista byłych tajnych współpracowników była tylko pretekstem do obalenia rządu – wskazał Antoni Macierewicz.

– Jan Olszewski jako pierwszy przeciwstawił się grabieży Polski, jaka została rozpoczęta w wyniku umów Okrągłego Stołu. To on zablokował rozkradanie majątku narodowego, przywrócił ceny minimalne dla polskich rolników – podkreślił były szef MON.

Odwołanie rządu Jana Olszewskiego odbyto się 3 lata po wyborach czerwcowych. Na podstawie umowy części działaczy „Solidarności” z władzą komunistyczną 4 czerwca 1989 r. prowadzono głosowanie do Sejmu kontraktowego – przypomniał Piotr Boroń, historyk.

– Wybory kontraktowe polegały na tym, że do Sejmu oddano opozycji 35 proc. miejsc w parlamencie, natomiast PZPR z przystawkami zarezerwował sobie 65 procent – powiedział Piotr Boroń.

Prof. Krzysztof Kawalec, politolog, podkreślił, iż była to klęska dla komunistów.

– Wybory okazały się plebiscytem, który władze komunistyczne sromotnie przegrały – podsumował prof. Krzysztof Kawalec.

Wolne wybory do Sejmu i kolejne wolne do Senatu odbyły się dopiero jesienią 1991 roku. Ten parlament wybrał na premiera Jana Olszewskiego, który stworzył pierwszy rząd wyłoniony w wolnych wyborach.

TV Trwam News

drukuj