MEN przeznaczy mniej pieniędzy na tzw. wyprawkę szkolną
Według wyliczeń resortu kwota na ten cel miała wynieść 71 mln. Resort przekaże jednak tylko 51 mln zł. O sprawie napisał jeden z dzienników.
Projekt rozporządzenia ws. wyprawki jest obecnie konsultowany. Wiele zastrzeżeń ma do niego jednak resort finansów. Wskazuje, że MEN podało m.in. trzy różne wyliczenia dot. liczby uczniów uprawnionych do skorzystania z wyprawki.
Tymczasem wiceszefowa MEN Joanna Berdzik stwierdziła, że kwota dla rodzin biedniejszych na zakup książek jest mniejsza, bo we wcześniejszych edycjach programu nie wykorzystano w całości pieniędzy.
Poseł Marzena Machałek z sejmowej komisji edukacji zwraca uwagę, że to nie pierwszy raz, kiedy MEN nie wywiązuje się ze swoich obietnic.
– Skandaliczne jest to, że MEN nie może poradzić sobie z wyliczeniem, potrzebnej na ten cel kwoty. Jesteśmy bardzo zaniepokojeni tym, co się dzieje w polskiej edukacji. Jesteśmy zaniepokojeni sytuacją dzieci, których rodziców nie stać na to, żeby kupić podręczniki, bo muszą brać kredyty. Dzisiaj wyprawka jest bardzo dużym ratunkiem dla tych dzieci. Będę się interesować tą sprawą i w trybie pilnym napiszę interpelację oraz zadam pytanie na posiedzeniu Sejmu w tej kwestii. Natomiast rzeczywiście jest to utwierdzenie w tym, że Platforma Obywatelska i rząd nie radzi sobie z rządzeniem. Obiecuje wiele rzeczy, a gdy przychodzi co do czego, chyłkiem wycofuje się z tych obietnic – powiedziała poseł Marzena Machałek.
Wg wyliczeń CBOS-u w roku 2014/2015 średni wydatek rodzin w czasie rozpoczęcia nauki szkolnej wyniósł 1257 zł. Sam koszt podręczników sięgnął 360 zł.
RIRM
