fot. PAP/Adam Warżawa

Manifestacje w Gdańsku

W sobotę ulicami Gdańska przeszło 9 manifestacji. Większość z nich maszerowało pod hasłami obrony rodziny, małżeństwa i tradycyjnych wartości. Organizatorami pochodów są m.in. Krucjata Różańcowa, Ruch Kontroli Władzy, oraz Kibice Motoru Lublin „Motorowcy”.

Odbył się również przemarsz Trójmiejskiego Marszu Równości organizowanego przez Stowarzyszenie na rzecz Osób LGBT Tolerado.

Manifestacja środowisk LGBT spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem organizacji patriotycznych, którzy wyszli na ulice z kontrmanifestacją.

– Tu nie chodzi o to, że my blokujemy komuś głoszenie poglądów, bo to nie są poglądy, to są dewiacje. I tyle chyba można w krótkich słowach podsumować. Nie chcemy żeby Polska stała się tak nienormalna jak zachowania tych ludzi – zaznaczył dr Andrzej Kołakowski.

Władze Gdańska zgodziły się na zorganizowanie dwóch różnych manifestacji w tym samym czasie. Doszło do zamieszek. Jak mówi Anna Kołakowska bezprawnie została zatrzymana przez policję jej córka Marysia.

Wiemy, że zostało zatrzymanych 5 osób, między innymi Marysia. Z komisariatu otrzymaliśmy informację, że Marysia będzie miała postawione zarzuty z Kodeksu karnego. To jest oburzające, bo ona kompletnie nic nie zrobiła, po prostu stała, za mocno na nią napierali. Ona nie wykazywała żadnej agresji. Nie rozumiem więc dlaczego ma być sądzona z Kodeksu karnego – stwierdziła Anna Kołakowska.

W zabezpieczeniu sobotnich manifestacji uczestniczyło kilkuset policjantów.

 

 

RIRM/TV Trwam News

        

drukuj