M. Morawiecki stawił się w NIK w charakterze świadka
Były premier Mateusz Morawiecki stawił się dziś rano na przesłuchanie w siedzibie Najwyższej Izby Kontroli w charakterze świadka. Chodzi między innymi o sprawy związane z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych i Polskim Funduszem Rozwoju.
Wiarygodność prezesa i rzecznika @NIKgovPL = ZERO. Przestańcie kłamać! pic.twitter.com/XNGIpB3h2w
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) March 27, 2025
Mateusz Morawiecki dziś rano stawił się na przesłuchanie w NIK w charakterze świadka m.in. w sprawach dotyczących Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych i Polskiego Funduszu Rozwoju. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości mówił przed siedzibą Izby, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Krytykował też jej prezesa, Mariana Banasia.
– Bardzo spokojny wchodzę na to przesłuchanie. Nie wiem do końca, czego ono dotyczy, bo wezwanie było bardzo enigmatyczne. Mogę powiedzieć jeszcze tyle, że kiedyś darzyłem pana Banasia sporym szacunkiem. Współpracowałem z nim, uważałem go za państwowca i nie wiem, co Tusk z nim zrobił, ale dzisiaj z państwowca zamienił się w antypaństwowca. Myślę, że kiedyś się o tym dowiemy i może być ciekawie – powiedział były premier.
Mateusz Morawiecki dodał, że żałuje, iż PiS wybrało Mariana Banasia na prezesa NIK, a śledztwo ws. nieprawidłowości, do jakich miało dochodzić w RARS, prowadzi śląski pion Prokuratury Krajowej. Zarzuty w ramach śledztwa usłyszało osiem osób, w tym były prezes Agencji, Michał Kuczmierowski. Dotyczą one w szczególności udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
RIRM



