fot. sxc.hu

Kolejny cios w Pocztę Polską

Poczta Polska utraciła kontrakt na obsługę korespondencji sądów powszechnych i prokuratur. Przetarg wygrał prywatny operator: Polska Grupa Pocztowa. Od czwartku przesyłki z sądów odbieramy z kiosków Ruchu – napisał jeden z dzienników.

18 grudnia ub. roku Polska Grupa Pocztowa podpisała odpowiednią umowę ze Skarbem Państwa. Dwuletni kontrakt opiewa na kwotę pół miliarda złotych.

Operator nie był w stanie spełnić warunku posiadania placówki pocztowej w każdej gminie – dlatego podpisał porozumienie o współpracy z Inpost. Dzięki temu Polska Grupa Pocztowa zyskała 7 tys. placówek, z czego 5 tys. to właśnie kioski Ruchu.

Bogumił Nowicki, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej mówi, że to cios dla Poczty Polskiej. Zaznacza, że takie uderzenie w narodowego operatora zaczęło się już w 2007 r. – docelowo chodzi o polski rynek pocztowy.

– Tradycyjny rynek pocztowy jest wart około 1,5 mld euro. Do tego dochodzi rynek usług kurierskich, który w większości jest opanowany przez firmy zewnętrzne. Od ponad roku mamy prawo pocztowe, które w zasadzie ustaliło, że od 2015 roku polski rynek pocztowy będzie otwarty dla operatorów zewnętrznych. Wydawało się, że przez te trzy lata będzie jakiś względny spokój. Przykład tego przetargu i klęski poczty to splot okoliczności. Plan możemy już powoli skubać, a rynek pocztowy i wyznaczonego operatora narodowego sprowadzać do parteru – mówił Bogumił Nowicki.

Niewątpliwie przetarg wygrała firma, która nie spełniła na 100 proc. istotnych warunków specyfikacji zamówienia – dodał Bogumił Nowicki.

– Oni nie mają możliwości brać usługi takiej jakości, o takim poziomie ochrony danych sensytywnych jak to jest wymagane ze strony sądów i prokuratur. Kierowano się wyznacznikiem ceny, czyli wygrała zgodnie z polską tradycją przetargową oferta najgorsza i najtańsza. Jak będzie wyglądała obsługa pocztowa? W najbliższym czasie będziemy mieli odpowiedź. Z tego co się orientuję podmiot, który wygrał usiłuje dobudować jakąś infrastrukturę do tego co w zasadzie deklarował startując do tego przetargu. W moim odczuciu startował projekt tzw. słup inspirowany przez inną firmę, która zresztą też nie ma możliwości żeby dokonać obsługi tego rynku, natomiast obydwie te firmy cechuje przede wszystkim to, że one już kapitałowo są w jakiś sposób „niepolskie” – zaznaczył Bogumił Nowicki.

RIRM

drukuj