fot. PAP/EPA

Kolejne negocjacje ws. irańskiego programu nuklearnego

W Wiedniu odbędzie się dziś kolejna tura negocjacji w sprawie irańskiego programu nuklearnego. Uczestniczą w nich Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Rosja i Chiny. Zachodni dyplomaci sugerują, że rozmowy zbliżają się do końca.

Negocjacje  w sprawie irańskiego programu nuklearnego trwają od osiemnastu miesięcy. We wtorek minął ostateczny termin zawarcia umowy. Przedstawiciele sześciu mocarstw zdecydowali jednak o przedłużeniu rozmów o kolejne kilka dni.

– Myślę, że jest wyraźna wola po obu stronach, aby teraz zrealizować tę umowę oraz utrzymać to, co udało się do tej pory ustalić – powiedział Philip Hammond, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii.

Według nieoficjalnych informacji  – pozostaje wciąż kilka ważnych kwestii do przedyskutowania.

Nigdy nie byliśmy bliżej osiągnięcia ostatecznego porozumienia, niż jesteśmy teraz, ale nadal istnieją pewne istotne różnice – podkreślił Josh Earnest,  Rzecznik Białego Domu.

Zachód nie chce się zgodzić na zniesienie embarga na dostawy i handel bronią. Nałożyła je rada bezpieczeństwa ONZ. Teheran domaga się zniesienia tych ograniczeń. Zachód twardo utrzymuje również swoje żądania dotyczące restrykcji nałożonych na irański program atomowy. Chce mieć nad nim pełną kontrolę. Iran ukrywał swoje działania w tej kwestii oraz wielokrotnie straszył Izrael konfliktem atomowym.

– To Amerykanie z państwami Zachodu współtworzyli program nuklearny Persji i Iranu. Dopiero kiedy islamiści przejęli władzę, powstał ten problem – tłumaczy Grzegorz Piątkowski, politolog.

O sukcesie rozmów mogą jednak zdecydować czynniki ekonomiczne. Iranowi bardzo zależy na zniesieniu zachodnich sankcji gospodarczych.

– Uderzają w to państwo niesłychanie. Mówi się już o 500 mld straconych na tych sankcjach i ich bezpośrednim zakazie eksportu ropy i jej pochodnych oraz inwestycjach, które nie zostały dokonane przez państwa Zachodu – dodaje politolog.

Skorzystały na tym Chiny, które ściśle współpracują z Iranem. Teheran ma ogromne zapasy ropy naftowej, a w ciągu kilku miesięcy może wznowić wydobycie surowca na poziomie sprzed kilkunastu lat, gdy zachodnie restrykcje jeszcze nie obowiązywały. Powrót Iranu na światowe rynki doprowadziłby do znaczącego spadku cen ropy naftowej.

Iran to także ogromny rynek zbytu dla zachodnich produktów i technologii. Tylko niemieccy przedsiębiorcy liczą na kontrakty z Iranem warte 7 mld euro. Zachód ma również nadzieje, że Iran stanie się jego poważnym partnerem w walce z tzw. państwem islamskim. 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj