fot. swietokrzyska.policja.gov.pl

Katowicka policja zlikwidowała sklep z dopalaczami

Policjanci z Katowic przejęli dopalacze, sprzedawane w lokalu przy ul. Kościuszki – zabezpieczyli 160 opakowań tych substancji. Była to już kolejna kontrola tego sklepu, tym razem zakończyła się wypowiedzeniem umowy najemcy lokalu.

Rzeczniczka katowickiej policji Aneta Orman przypomniała, że to samo miejsce funkcjonariusze z wydziału antynarkotykowego wraz z pracownikami sanepidu skontrolowali już przed kilkoma dniami. Przejęli wtedy 49 opakowań substancji, których zażycie może grozić zdrowiu, a nawet życiu.

W środę, podczas kolejnej kontroli sklepu przy ul. Kościuszki, funkcjonariusze przejęli 106 opakowań substancji psychoaktywnych.

„Pracownicy sanepidu zabezpieczyli te środki. Przejęte specyfiki zostaną poddane analizie w laboratorium, celem określenia dokładnego składu tych substancji. Od wyników analizy będzie zależało dalsze postępowanie w tej sprawie” – powiedziała komisarz Orman.

Dodała, że w środę właścicielka w trybie natychmiastowym wypowiedziała najemcy umowę najmu tego lokalu.

To kolejny sklep z dopalaczami zlikwidowany w ostatnich dniach w woj. śląskim. Podobny punkt handlowy zamknęli w Będzinie tamtejsi policjanci wraz z przedstawicielami sanepidu, przejmując ponad 140 opakowań dopalaczy. Akcję przeprowadzono po tym, jak kupionymi w tym miejscu substancjami zatruł się 32-latek.

Mimo kontroli, zatrzymań, przejmowania towaru, wypowiadania umów najmu i innych działań, handel dopalaczami w woj. śląskim nadal kwitnie. We wrześniu policjanci z Rybnika przejęli ponad 3,2 tys. porcji dopalaczy.

Także we wrześniu na polecenie gliwickiej prokuratury zatrzymano kolejnych pięciu członków zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się handlem narkotykami i dopalaczami. Towar sprzedawano głównie w sklepach internetowych i wysyłano zamawiającym pocztą. Członkowie grupy przestępczej zarobili na tym ponad 1 mln zł.

Gang, który zajmował się m.in. produkcją dopalaczy, działał co najmniej od 2015 r. w Polsce, Czechach i innych państwach europejskich. Do wytwarzania dopalaczy członkowie grupy używali niejadalnych substancji, np. kleju. Tylko w tej jednej sprawie zabezpieczono już kilkanaście kilogramów dopalaczy i narkotyków.

PAP/RIRM

drukuj