fot. PAP

Jeszcze dziś głosowanie nad likwidacją kopalń

Głosowanie nad projektem nowelizacji ustawy węglowej odbędzie się jeszcze dziś późnym wieczorem. W ten sposób rząd w trzy dni chce doprowadzić do zamknięcia kopalń na Śląsku. Tymczasem zaostrza się górniczy protest. Manifestacje i wiece na Śląsku przybierają na sile.

Górnicze protesty na Śląsku nie ustają, nie tylko pod ziemią w kopalniach.

Protestuje już 2,5 tys. górników z 14 kopalń. W Rudzie Śląskiej, Bytomiu, Zabrzu, Gliwicach, Brzeszczach i innych miastach, niemal każdego dnia są organizowane manifestacje, pikiety i blokady dróg.

Protestują, bo kopalnie to ich jedyne źródło utrzymania.

– Wy tutaj nie chcecie niczego szczególnego, nie chcecie od rządzących jałmużny. Chcecie pracy, chcecie płacić podatki na to państwo. Moi drodzy, trzymajmy się razem, nie dajmy rozbić tej solidarności międzyludzkiej –apelował w środę przed kopalnią Brzeszcz Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”.

W tym samym czasie, kiedy trwały na Śląsku protesty, w Sejmie koalicja PO-PSL kolanem dopychała nowelizację ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Pod osłoną odbyło się drugie czytanie. Debata była gorąca.

Rządowy plan restrukturyzacji górnictwa polega na zamknięciu czterech kopalń, przeniesienia części górników do innych zakładów Kompani Węglowej. Ponad 5 tysięcy pracowników straci zatrudnienie. Osoby, którym pozostanie do górniczej emerytury mniej niż 4 lata przejdą na urlopy górnicze i otrzymają 75 proc. wynagrodzenia.

– Górnik ma honor i nawet jakby Pan im obiecał 24 razy pańską premię, to on chce pracy, nie chce tej jałmużny. Górnik chce pracy – zaznaczyła Beata Kempa.

Cała opozycja zgodnie żąda działań na rzecz ratowania branży oraz polskiego węgla jako surowca strategicznego z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju.

– Ten sektor trzeba ratować. Dlaczego robimy to dopiero teraz, w styczniu 2015 roku, skoro oznaki kryzysu są widoczne od dawna – pytał Zbigniew Zaborowski z SLD.

Klub Prawa i Sprawiedliwości wniósł o odrzucenie projektu, podobnie jak Sprawiedliwa Polska.

– Ten plan, ta ustawa, narzuca konfrontację i odejście od dialogu społecznego, jest chęcią niszczenia tkanki społecznej, miejsc pracy, podstawy naszej energetyki, którą jest węgiel kamienny wydobywany na Śląsku – powiedział Piotr Naimski, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Sejmowa Komisja Nadzwyczajna ds. Energetyki i Surowców Energetycznych późno w nocy pozytywnie zaopiniowała 16 poprawek PO, zanegowała 5 poprawek zgłoszonych przez SLD. Dziś z kolei rząd przedstawił informację o sytuacji w górnictwie. Dyskusja znów rozgorzała, po tym jak premier Piechociński mówił o kryzysie, który dotknął górnictwo.

– Górnictwo węgla kamiennego w Polsce, a w szczególności na Śląsku, jest niestety sektorem niskiej rentowności – mówił Janusz Piechociński.

– Dzisiaj nie ma nic gorszego niż władza, która nie daje ludziom nadziei na lepsze jutro. A taką władzą wy jesteście panie ministrze i pani premier –powiedziała Beata Szydło.

Opozycja wskazywała, że przez 7 lat rząd nie tylko nie wprowadził planu rozwoju energetyki, ale też doprowadził do likwidacji ostatniego bastionu polskiej gospodarki. Scenariusz mógł być inny, gdyby nie podatkowa pętla na szyi kopalń.

– Chcielibyśmy dowiedzieć się wreszcie jakimi podatkami obłożone jest wydobycie węgla w naszym kraju i jak będzie wyglądała restrukturyzacja różnych węglowych danin, bo jak będzie wyglądała restrukturyzacja górnictwa poprzez jego likwidację już wiemy – zauważył Witold Klepacz z SLD.

Głosowanie nad górniczą ustawą rozstrzygnie się jeszcze dziś wieczorem. Andrzej Duda, kandydat PiS na prezydenta zaapelował do Bronisława Komorowskiego o weto.

– Zwracam się do pana prezydenta, by tej ustawy – realizowanej w szybkim trybie, bez konsultacji społecznych, bez szukania porozumienia – nie podpisywał i by zapowiedział swoje weto w tej sprawie – apelował europoseł Andrzej Duda, kandydat na prezydenta z ramienia PiS.

Górnicze protesty poparło dziś Forum Związków Zawodowych.

– Zwróciliśmy się dziś do wszystkich grup tworzących Forum Związków o przygotowanie się do akcji protestacyjnej. Mówimy o kolejarzach, pielęgniarkach, o transporcie – powiedział Tadeusz Chwałka, szef Forum Związków Zawodowych.

Delegacja rządowa po południu znów usiadła do stołu ze związkami zawodowymi. Jest to jednak tylko spotkanie zespołu roboczego, który ma analizować propozycje strony związkowej i strony rządowej co do treści ewentualnego porozumienia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj