fot. flickr.com

IUNiG: w Polsce nie ma zagrożenia suszą w uprawach polowych

W Polsce nie ma zagrożenia suszą w uprawach polowych – poinformował Instytut Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa. Najmniej wilgotna ziemia jest m.in. na Lubelszczyźnie i na południu Mazowsza. Raport dotyczy okresu od 21 maja do 20 lipca bieżącego roku.

Zostały w nim uwzględnione m.in. zboża ozime i jare, kukurydza, ziemniaki, warzywa gruntowe, krzewy i drzewa owocowe.

Jak zauważył Instytut w ostatnich tygodniach opady były bardzo zróżnicowane, przede wszystkim dlatego, że towarzyszyły im gwałtowne burze.

Zbigniew Obrocki wiceprzewodniczący Rolniczej „Solidarności” zauważa jednak, że szkody w plonach wyrządziła susza, która wystąpiła na początku roku.

– Problem polega na tym, że cała wiosna była sucha. Były problemy nawet z posianiem zboża. Był problem, żeby te zboża posiane na wiosnę wzeszły, po prostu brakowało wilgoci. Ta susza długo się utrzymywała, a potem w niektórych rejonach przyszły deszcze. Efekt jest taki, że to zboże nie jest najlepszej jakości. Ono nie rosło normalnie, tylko – można powiedzieć – fazami. Występujemy teraz do wojewody, żeby powołano kilka komisji, które oszacowałyby straty, bo są regiony, gdzie tego deszczu było dosyć dużo, a są też takie, w których niemal w ogóle go nie było – podkreśla Zbigniew Obrocki.

W ocenie Instytutu Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa najmniejsza wilgotność gleby utrzymuje się w południowej części Niziny Mazowieckiej, na Wyżynie Lubelskiej oraz w północno-zachodniej części Wyżyny Małopolskiej.

RIRM

drukuj