fot. flickr.com

Grecki premier z wizytą w Berlinie

Grecja domaga się od władz Niemiec kompromisu w sprawie reparacji wojennych. Berlin stoi na stanowisku, że kwestia odszkodowań za straty wojenne została w przeszłości definitywnie załatwiona i zarzuca Atenom, że postulat ma jedynie przyspieszyć międzynarodową pomoc dla Grecji.

Jeszcze do niedawna przedstawiciele Aten grozili konfiskatą niemieckich własności na terenie Grecji. Wszystko przez kwestię odszkodowań za straty wojenne, jakie Grecy ponieśli w wyniku działań trzeciej rzeszy.

Teraz temat ponownie powraca i to w dniu wizyty greckiego premiera w Berlinie. Rząd Angeli Merkel co prawda sugeruje, że niemiecko-grecko Fundusz Przyszłości do finansowania projektów socjalnych w Grecji może zostać rozszerzony, jednak nie w ramach roszczeń Aten, które – zdaniem Berlina – zostały już uregulowane.

Niemcy przypominają, że zgodnie z podpisaną w 1960 roku dwustronną umową, władze RFN wypłaciły Grecji 115 mln marek niemieckich. To, jak zostały one podzielone, było już kwestią wewnętrznych ustaleń. W cieniu żądań ministerstwa spraw zagranicznych Grecji pozostaje międzynarodowa pomoc finansową,, o którą zabiega pogrążona w kryzysie Grecja.

– Rząd Grecji w KE czy w Berlinie postuluje o jak najszybszą wyplątę, ona nie została do tej pory wypłacona ze względów proceduralnych. Tzn nie zostały jeszcze przeanalizowane dokumenty reformujące gospodarkę Grecką – powiedział dr Lech Jańczuk, ekonomista, politolog KUL.

Dzisiejsza wizyta w Berlinie premiera Aleksisa Ciprasa będzie pierwszą od rozpoczęcia kadencji jego rządu. Rozmowy na pewno nie będą proste. Przedmiotem sporu są reformy, jakie Grecja musi podjąć by otrzymać wsparcie.

TV Trwam News/RIRM

drukuj