fot. Monika Bilska

Dyskusja o budżecie UE w Brukseli

Zaproponowane przez Komisję Europejską Wieloletnie Ramy Finansowe 2021-2027 są omawiane w Brukseli przez posłów do Parlamentu Europejskiego, którzy zgodnie z unijną procedurą muszą zatwierdzić unijny budżet podczas głosowania na sali plenarnej. Wcześniej bardzo istotne będzie wypracowanie kompromisu na poziomie Rady Europejskiej czyli szefów rządów i głów państw Unii Europejskiej.

Sprawa dotyczy np. podejścia unijnych stolic do takich kwot: 1,1 biliona euro na Wieloletnie Ramy Finansowe czy dodatkowe 750 miliardów euro z nowego programu w stylu Next Generation EU. Specjalną rolę odegrają tutaj w najbliższej przyszłości Niemcy. 1 lipca obejmują bowiem prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Wieloletnie Ramy Finansowe i Plan Naprawczy wpisują się w priorytety ich półrocznego przewodnictwa. Co ciekawe niedawno miała miejsce wymiana poglądów szefów grup politycznych Parlamentu Europejskiego z Angelą Merkel. Rozmawiano na temat przyszłej prezydencji w kontekście osiągania m.in. celów klimatycznych.

Podejście unijnych stolic do Zielonego Ładu jest bardzo ważne chociażby z tego powodu, że zdaniem Komisji Europejskiej obszary wiejskie będą miały do odegrania kluczową rolę w zapewnieniu zielonej transformacji i osiągnięciu ambitnych celów Europy w zakresie klimatu i środowiska. Stąd propozycja zwiększenia tutaj unijnych środków. Okazja, aby porozmawiać o sprawie wieloletnich ram finansowych pojawi się na przyszłym posiedzeniu Rady Europejskiej zaplanowanej na 19 czerwca w belgijskiej stolicy.

W Brukseli mecz o miliardy euro trwa. W czerwcu będzie Rada Europejska i tam klub skąpców, a więc Szwecja, Dania, Austria, Holandia. Będą chciały obalić propozycje Komisji Europejskiej. Naszym sojusznikiem (w wielu sprawach nie), ale w tej – w kwestiach finansów będzie Parlament Europejski, który będzie głosował za jak największym budżetem, a więc także za jak największą częścią tego budżetu dla Polski – powiedział europoseł Ryszard Czarnecki.

Przypomnieć należy, że bardzo ważne będzie znalezienie porozumienia między Radą i Parlamentem Europejskim przed końcem 2020 r.

Dawid Nahajowski, Bruksela/RIRM

drukuj