fot. sxc.hu

Dostawy gazu kluczową kwestią podczas wizyty polskich władz w Baku

Budowa gazociągu transanatolijskiego jest głównym tematem wizyty gospodarczej polskich władz i ekspertów w Azerbejdżanie. Wicepremierowi Januszowi Piechocińskiemu w Baku towarzyszą przedstawiciele przemysłu m.in. energetycznego, paliwowego i gazowego.

Minister gospodarki spotka się dziś z prezydentem tego kraju Ilhamem Alijewem. Przewidziano także rozmowy z ministrem energetyki, gospodarki i przemysłu. Dla Polski kluczowe są tu rozmowy na temat budowy gazociągu TANAP. Ten odcinek ma w przyszłości połączyć kaspijskie złoża gazu ziemnego z Europą.

Jan Chadam, prezes zarządu Spółki Gaz System, tłumaczy, że jesteśmy na rynku europejskim, który co roku potrzebuje 500 mld metrów sześciennych gazu. Z tego 150 mld metrów sześciennych kupujemy z Rosji.

– Potrzebujemy pewnego rodzaju alternatywy – dostawców z różnych kierunków, oczywiście z rynku globalnego za pośrednictwem terminali LNG, ale również dostawców, którzy dostarczać będą gaz za pomocą tradycyjnych gazociągów. To są chociażby tacy dostawcy jak Azerbejdżan i być może w przyszłości Iran. To jest ta perspektywa, która spowoduje, że nacisk na rynek europejski będzie zdecydowanie większy i mamy nadzieję, że cena będzie coraz bardziej atrakcyjna dla potencjalnych odbiorców, czyli krótko mówiąc, że będzie to niższa cena. Ten gazociąg, o którym mówimy, gazociąg z Azerbejdżanu jest pewnego rodzaju szansą, by tego gazu w Europie było więcej, by tego gazu było na tyle dużo, by konkurencja wzrosła i w konsekwencji były niższe ceny – wyjaśnia Jan Chadam.

Rurociąg transanatolijski wraz z gazociągiem południowo-kaukaskim stanie się częścią Gazowego Korytarza Południowego biegnącego z Azerbejdżanu przez Gruzję do europejskiej części Turcji. Na granicy turecko-greckiej i turecko-bułgarskiej połączy się z siecią gazową Unii Eeuropejskiej.

Budowa TANAP rozpoczęła się w marcu tego roku. Według planów ma zakończyć się w 2018 roku.

RIRM

drukuj