(fot.PAP/EPA/J.Lane)

„Dobre rady” Rady

Międzynarodowe organizacje znowu starają się wymusić na Polsce wprowadzenie praw, które zezwalałyby na aborcję na życzenie czy legalizację układów homoseksualnych. Tym razem Rada Praw Człowieka ONZ wydała rekomendację dla Polski, w której zaleca naszemu krajowi, aby skuteczniej walczył z rasizmem, dyskryminacją i promował związki partnerskie.

Te „standardowe” już od dłuższego czasu postulaty Rada wystosowała w ramach Powszechnego Przeglądu Okresowego Praw Człowieka (Universal Periodic Review, UPR). Przeglądowi temu średnio co cztery lata podlega każde ze 192 państw członkowskich ONZ. Polska po raz pierwszy została oceniona w 2008 roku. Pod płaszczykiem takich pojęć jak dyskryminacja czy prawa kobiet przemyca się bardzo niebezpieczną ideologię. I tak, kiedy czytamy np. uzasadnienie, dlaczego w Polsce kobiety nie mają zagwarantowanych podstawowych praw, dowiadujemy się, że jest to związane z brakiem ogólnodostępnej aborcji. ONZ ubolewa, że matki nie mogą bezproblemowo zabić dziecka w swoim łonie. Dalej Rada apeluje do Polski o zagwarantowanie przestrzegania praw mniejszości seksualnych i przyjęcie prawa umożliwiającego im zawieranie związków partnerskich. Proponuje się też uwzględnienie kategorii tożsamości płci (gender, płeć rozumiana w sensie psychologicznym, kulturowym, a nie fizycznym) i orientacji seksualnej ofiary jako okoliczności obciążających sprawcę w przypadku przestępstw z nienawiści.
– Takimi rekomendacjami Rada Praw Człowieka po prostu ośmiesza Organizację Narodów Zjednoczonych, ponieważ są one całkowicie oderwane od międzynarodowych paktów praw człowieka, które przecież w żadnym obszarze nie dotykają kwestii homoseksualnych czy aborcji – wyjaśnia europoseł Konrad Szymański (PiS). – Dodatkowego smaczku całej sprawie dodaje fakt, że ponad jedna trzecia państw zasiadających w tej Radzie łamie zupełnie podstawowe prawa człowieka, jak choćby wolności zgromadzeń czy wolności politycznej. Wydaje się więc, że lepiej by było, gdyby Rada po prostu milczała, zamiast wydawać takie ośmieszające ją dokumenty – dodaje parlamentarzysta.
Oenzetowska agenda nie poprzestaje jednak wyłącznie na dawaniu „dobrych rad”. Rzuca w stronę naszego kraju niepoparte żadnymi przykładami oskarżenia o rasizm i antysemityzm. Zdaniem Rady, najbardziej prześladowani w naszym kraju są muzułmanie (sic!), Romowie i osoby przybyłe do nas z Afryki. Choć w przeglądzie nie podano żadnych konkretnych przykładów tego rodzaju naruszeń prawa nad Wisłą, zaleca on surowo, aby „wszystkie przestępstwa na tle rasowym były dogłębnie badane, a sprawcy karani”. – Wypisywanie takich rzeczy pokazuje jasno, że prace nad rekomendacjami są prowadzone całkowicie w oderwaniu od rzeczywistości i bez przejmowania się tym, co się rzeczywiście w danym kraju dzieje. Dokumenty te są tworzone częstokroć na podstawie listów czy opinii internetowych formułowanych np. przez organizacje pozarządowe. Natomiast Rada nie zadaje sobie trudu, aby cokolwiek sprawdzać, stąd często rodzą się takie bzdury – wyjaśnia Konrad Szymański.
Nie myślmy jednak, że ONZ wyłącznie gani nasz kraj. Otóż przegląd ujmuje także postępy, jakie Polska poczyniła w ostatnim czteroleciu. Do najważniejszych z nich zaliczono m.in. „ułatwienie dostępu na imprezy w ramach mistrzostw Europy w piłce nożnej”.

drukuj