fot. twitter.com/PawelOzdoba

Do połowy sierpnia decyzja ws. przepisów zakazujących furgonetkom pro-life poruszania się po stolicy

Do połowy sierpnia wojewoda mazowiecki ma czas na podjęcie decyzji ws. przepisów zakazujących furgonetkom pro-life poruszania się po stolicy. Dotychczas wpłynęło 11 wniosków o ich unieważnienie. Złożyli je m.in. wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości Marcin Romanowski, Prokuratura Okręgowa w Warszawie oraz Instytut Ordo Iuris.

Chodzi o uchwałę Rady Warszawy, którą większością głosów Koalicji Obywatelskiej przyjęto 8 lipca. Przepisy zakazują poruszania się po Warszawie pojazdom spełniającym określone warunki (takie jak np. oklejenie ich plakatami lub banerami prezentującymi „drastyczne treści”), odnosząc się tym samym do jeżdżących po stołecznych ulicach furgonetek z hasłami dotyczącymi m.in. tzw. aborcji oraz mniejszości seksualnych.

Przepisy w ramach rozstrzygnięcia nadzorczego unieważnić może wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł. Jak przekazała rzeczniczka Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego Ewa Filipowicz, obecnie trwa ich analiza. Uchwała wpłynęła do wojewody 14 lipca.

„Na wydanie ewentualnego rozstrzygnięcia nadzorczego wojewoda ma 30 dni” – podkreśliła Ewa Filipowicz.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez MUW do biura wojewody wpłynęło dotychczas 11 wniosków o unieważnienie uchwały. Złożyli je m.in. wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, Prokuratura Okręgowa w Warszawie oraz Instytut Ordo Iuris. Pozostałe wnioski zostały złożone przez osoby fizyczne.

Przeciwnicy uchwały powołują się m.in. na konstytucyjnie zagwarantowane prawo do wyrażania własnych poglądów. O tym, że uchwała rady miasta jest sprzeczna z prawem oraz narusza wolności takie jak swoboda przemieszczania się oraz wyrażania poglądów, przekonywała w uzasadnieniu wniosku Prokuratury Okręgowej jej rzeczniczka Aleksandra Skrzyniarz.

„Uchwała jawnie ogranicza wyrażone w art. 54 konstytucji prawo do wyrażania własnych poglądów. Nie ma zgody na autorytarne zapędy i kneblowanie ust tym, którzy chcą chronić życie bezbronnych” – argumentował z kolei wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.

Radni KO, którzy zgłosili projekt, podkreślali, że nie wyrażają zgody na to, by po ulicach stolicy jeździły furgonetki propagujące treści homofobiczne i antyaborcyjne. Przyznawali jednak, że spodziewają się stwierdzenia nieważności przepisów przez wojewodę.

„To, czego nie chce robić policja, postara się zrobić miasto. Nie mam wątpliwości po wypowiedziach radnych PiS, że wojewoda uchwałę uchyli… Ale warto walczyć o sprawy ważne dla ludzi” – podkreślił po podjęciu uchwały radny KO Marek Szolc.

W dokumencie mowa o zakazie poruszania się po Warszawie pojazdami oklejonymi „zdjęciami, napisami, plakatami, banerami lub transparentami zawierającymi lub emitującymi za pomocą urządzeń nagłaśniających treści mające na celu ukazanie osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej w sposób nieprawdziwy, a zarazem obraźliwy, ośmieszający lub poniżający w oczach opinii publicznej, a także sugerujący popełnianie przez te osoby czynów uznanych za przestępstwa lub wykroczenia na mocy powszechnie obowiązujących przepisów prawa”.

Zakaz poruszania się dotyczy także pojazdów oklejonych plakatami lub banerami prezentującymi drastyczne treści, w szczególności „przedstawiające zwłoki lub szczątki ludzkie oraz części płodu ludzkiego”. Osobom, które złamią przepisy, grozi grzywna wymierzana w trybie i na zasadach określonych w prawie o wykroczeniach.

PAP

drukuj