D. Tarczyński: niemiecki program obronny to desperacki krok

To desperacki krok świadczący o wysokim poziomie zagrożenia terrorystycznego w Niemczech – ocenia poseł Dominik Tarczyński odnosząc się do niemieckiego programu obrony cywilnej.

Rząd tego kraju ma dziś przyjąć dokument zawierający m.in. apel skierowany do obywateli. Wzywa on do gromadzenia zapasów żywności i wody pitnej pozwalających przetrwać 10 dni. Chodzi o zabezpieczenie się na wypadek ewentualnego załamania systemu zaopatrzenia spowodowanego nagłym kryzysem.

Niemieckie władze dementują doniesienia, że jest to reakcja na konkretne zagrożenia. Jak twierdzą, apel o gromadzenie zapasów to element długofalowej polityki przygotowywanej od kilku lat.

Poseł Dominik Tarczyński wskazywał na antenie Radia Maryja, że obecna niepewna sytuacja w Niemczech to wynik nieodpowiedzialnej polityki emigracyjnej kanclerz Angeli Merkel.

– Dziwi ta polityka i należałoby się zastanowić, dlaczego Angela Merkel nie wyciąga wniosków i wciąga w tę błędną politykę innych przywódców europejskich. Zastanawiam się, czy w stu procentach jest to polityka samej Angeli Merkel, i czy ona nie jest pod wpływem kogoś, komu bardzo zależy na dezintegracji europejskiej, na tym, aby w UE zapanował chaos. Tak to wygląda. My w kampanii wyborczej, jak i zaraz po wyborach, zapowiadaliśmy, że nie będzie naszej zgody na kwotowy podział, który chciano nam narzucić; nie będzie zgody na to, aby przyjmować imigrantów, których pochodzenie nie jest znane. Nie będzie zgody na to, aby narażać Polaków na niebezpieczeństwo – powiedział Dominik Tarczyński.

Polski minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak uspokaja, że Polska jest krajem wolnym od tego typu zagrożeń.

Polecamy audycję „Aktualności dnia” z udziałem pos. Tarczyńskiego. [słuchaj]

RIRM

drukuj