(fot.PAP)

Bydgoski zakład „Zachem” bankrutuje

Bydgoski zakład chemiczny „Zachem” od dłuższego czasu boryka się z poważnymi problemami. W 2006 roku firma została sprywatyzowana i przejęta przez polskie przedsiębiorstwo handlowo – produkcyjne „Ciech”.

Sytuacja pogorszyła się w 2008 roku, wraz z przyjściem nowego prezesa. Firma w wyniku jego błędnych decyzji zaczęła przynosić straty.

– Nasz zakład istnieje już ponad 60 lat. Główne nasze produkty to TDI i EPI. Na tę chwilę zostaliśmy pozbawieni zakładu pianek, w którym dwa lata temu włożyliśmy z własnych środków. Zaznaczam obrotowych, ponad 33 mln zł. Zarzut oczywiście nie ma żadnego pomysłu. Należy powiedzieć, że nie miał go od 2006 r. Nie doczekaliśmy się żadnych inwestycji. Gdyby te inwestycje były zrealizowane chociażby w 60 proc., dzisiaj nie stalibyśmy i nie rozmawiali tutaj o czekającej nas likwidacji „Zachem” – mówi Andrzej Werner, przewodniczący NSZZ Solidarność „Zachem S.A.”

Jak zaznacza poseł Kosma Złotowski „Zachem” jest jedynym producentem TDI w Polsce, i to właśnie ta produkcja przynosiła najwięcej zysków.

– Opłaca się produkować TDI, dlatego że wszystko jest robione z różnego rodzaju piany. Jest to doskonały rynek. Dowodem na to jest to, iż całą tę produkcję, kontrakty z „Zachemu” kupuje teraz koncern „Basf”. Ten sam koncern w swojej głównej siedzibie w Ludwigshafen buduje fabrykę, która będzie produkowała TDI. To znaczy im się opłaca, a u nas nie. Jeżeli minister skarbu państwa ma takie podejście do sprawy, że u nas się nic nie opłaca, my możemy tylko przywozić TDI z granicy zachodniej na wschodnią, to należy zadać pytanie, czy jest to minister Skarbu Państwa Rzeczpospolitej Polskiej? – akcentował poseł Kosma Złotowski.  

Także sami mieszkańcy Bydgoszczy są oburzeni tym w jaki sposób był prowadzony w ostatnich latach „Zachem”.

– Nie możemy biernie przyglądać się temu i cały czas przez te lata, patrzeć na tę dziką prywatyzację. W naszym mieście było szereg zakładów, które produkowały bardzo dobre wyroby. Produkty te były eksportowane na zachód o standardzie światowym. Do dzisiejszego dnia część tych wyrobów jest produkowana, ale już pod innym właścicielem. Apeluję do PO i PSL: przestańcie szkodzić Polsce! – mówi Krzysztof – mieszkaniec Bydgoszczy

Zachem” zatrudnia w tej chwili około 700 osób, zagrożonych jest jednak blisko 2 tysiące pracowników spółek kooperujących.

Wypowiedź Andrzeja Wernera

Audio MP3
Pobierz

 

Wypowiedź poseł Kosmy Złotowskiego

Audio MP3
Pobierz

 

Wypowiedź Pana Krzysztofa, mieszkańca Bydgoszczy

Audio MP3
Pobierz

 

 

RIRM

drukuj