fot. TV Trwam News

Odbyła się 7. edycja Bydgoskich Dni Bioetycznych

W siedzibie Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej w Bydgoszczy odbyła się 7. edycja Bydgoskich Dni Bioetycznych. Tematem przewodnim były wyzwania i zagrożenia bioetyczne XXI wieku. Spotkanie za wszelką cenę chciały zablokować środowiska lewicowe.

Etyka, moralność, medycyna i sumienie – takie hasła przyświecały tegorocznej 7. edycji Bydgoskich Dni Bioetycznych – powiedział prof. dr hab. med. Władysław Sinkiewicz, przewodniczący konferencji.

– Przede wszystkim są to pewne zagrożenia związane z postępem medycyny jako takiej, a więc technicyzacji medycyny, pewnej komercjalizacji medycyny, ale i postępu, wielu eksperymentów medycznych, które są bardzo groźne z punktu widzenia bioetycznego – wskazał prof. Władysław Sinkiewicz.

Wiele ideologii chce obecnie wywrzeć wpływ na medycynę zmuszając lekarzy do podejmowania działań niezgodnych z ich sumieniem. Żaden człowiek nie jest jednak pozbawiony wolności wyboru. Każde działanie podjęte przez lekarza jest zawsze jego indywidualną decyzją. Mimo tego prawo staje niekiedy w opozycji do Kodeksu Etyki Lekarskiej – zaznaczył dr hab. n. med. Jakub Pawlikowski z KUL.

– Niekiedy próbuje się regulacjami prawnymi zachęcać lekarzy i innych pracowników służby zdrowia do przeciwstawiania się chociażby ochronie życia ludzkiego i niewątpliwie są to takie okoliczności, które są wyzwaniem i utrudniają realizację etosu lekarskiego – powiedział dr Pawlikowski.

Jedną z nich jest tzw. aborcja, będąca często efektem wykrycia choroby u dziecka na wczesnym etapie życia w łonie matki – dodała dr hab. Dorota Kornas-Biela z KUL.

– W Polsce bardzo dużo rodziców decyduje się na urodzenie dziecka chorego, w porównaniu z krajami zachodnimi, gdzie dzieci chore np. na Downa praktycznie się nie rodzą. To jest wynikiem diagnozy prenatalnej. W Polsce jednak z różnych względów, w tym religijnych, w większości rodzice decydują się na urodzenie dziecka chorego – zwróciła uwagę dr hab. Dorota Kornas-Biela.

Niestety ze względu na tzw. przesłankę eugeniczną w polskich szpitalach wciąż zabijane są nienarodzone dzieci. O powstrzymanie tego procederu ciągle walczą obrońcy życia.

Znaczny wpływ na dzisiejszą medycynę ma ideologia gender. Poza kwestiami związanymi z płcią promuje ona rozwiązłość seksualną i odcinanie spraw aktu seksualnego od płodności – zaznaczyła red. Marzena Nykiel z portalu wPolityce.pl.

– Zadaniem lekarzy ma tutaj być promowanie środków antykoncepcyjnych, promowanie aborcji, czy promowanie, by był to rzekomo wolny wybór kobiety. To jest cała kwestia in vitro, czyli bardzo sztuczne rozwiązania, nieludzkie często – powiedziała red. Nykiel.

Bydgoskie Dni Bioetyczne próbowały zablokować środowiska lewicowe, w szczególności partia Razem – dodała.

– Uważają najwyraźniej, że mówić w przestrzeni naukowej można tylko to, co jest poprawne politycznie, ta prawda i ta wolność jest w tym lewicowym rozumieniu bardzo reglamentowana. […]Wolność jest tam, gdzie my rozkażemy, żeby ona była, ale nie wolno mówić o świętości życia, nie wolno mówić o czystości, o sprawie godności ludzkiej. Trzeba po prostu wcisnąć się w te lewicowe kanony i tylko taką wiedzę szerzyć – podkreśliła publicystka z portalu wPolityce.pl.

Kolegium rektorskie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika ugięło się pod lewicowym naciskiem i wycofało swój patronat nad tym wydarzeniem. Ostatecznie konferencję udało się zorganizować w Kujawsko-Pomorskiej Szkole Wyższej w Bydgoszczy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj