fot. PAP

Braki w systemie lecznictwa onkologicznego

Skrócenie kolejek w onkologii wiąże się m.in. z obciążaniem lekarzy nowymi obowiązkami i rezygnacji z hospitalizacji niektórych chorych.

Minister Zdrowia Bartosz Arłukowicz przestawił premierowi pomysły resortu na zmniejszanie kolejek. Premier je zaakceptował  i zapowiedział zniesienie dotychczasowych limitów finansowych w leczeniu chorych na raka.

Wśród propozycji resortu są: przekazanie obserwacji wyleczonych już pacjentów lekarzom rodzinnym i premiowanie ich za kierowanie pacjentów na badania przesiewowe. Ministerstwo chce także skrócić kolejki do badań diagnostycznych takich jak tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny.

Na razie są to obietnice, zobaczymy które zostaną zapisane ustawowo – powiedział poseł Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia.

– Zobaczymy jakie są szczegóły i prawdziwa determinacja ministra zdrowia i premiera Donalda Tuska żeby coś zrobić w sprawie skrócenie kolejek. Koncepcja żeby otworzyć więcej placówek onkologicznych jest jak najbardziej słuszna. Cały czas brakuje jednak uporządkowania systemu onkologii, podziału (co na jakim szczeblu referencyjnym się wykonuje, jak placówki ze sobą współpracują). Jeżeli to będzie to będzie tylko mechanicznym wprowadzeniem pewnym ułatwień dla palcówek wysokospecjalistycznych bez otwarcia dla pozostałych placówek system w dalszym ciągu będzie nieskuteczny – powiedział poseł Tomasz Latos.

Jedna z gazet napisała, że  na otwarty kontrakt z NFZ mogą liczyć tylko te placówki, które są kompleksowe i wielospecjalistyczne. Może to oznaczać, że w jednym miejscu skupi wszystkich specjalistów, urządzenia diagnostyczne i pracownie potrzebne do leczenia wszystkich rodzajów raka.

 

RIRM 

drukuj