fot. Katarzyna Cegielska

Będzie inwentaryzacja i regeneracja siedlisk w Puszczy Białowieskiej

Najpierw inwentaryzacja, a później plan działania i regeneracja siedlisk – to pomysł Ministerstwa Środowiska na walkę z kornikiem drukarzem, który pustoszy Puszczę Białowieską. 

Resort poinformował o tym tuż po zakończeniu dwudniowej konferencji  „Puszcza Białowieska – mity, fakty i przyszłość.” Jej Organizatorami były: Ministerstwo Środowiska, Klub Parlamentarny PiS oraz Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Wiceminister Środowiska Andrzej Konieczny wskazał, że w Nadleśnictwie Białowieża doprowadzono do nadmiernego rozmnożenia się kornika drukarza.

– Nadleśniczy, działając w dobrej wierze i w oparciu o prawo, które go obowiązuje, wyczerpał swoje możliwości prawne w zakresie zwalczania tej gradacji. W związku z tym przygotował projekt, który został zaopiniowany i w tej chwili jest w Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych w Warszawie – wyjaśnił wiceminister.

Minister Środowiska Jan Szyszko poinformował, że w części Puszczy zostaną podjęte działania.

– Dzisiaj zapadła tego rodzaju decyzja, że zostawiamy 1/3 nadleśnictw zagospodarowanych bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka, a pozostała będzie zmierzała w tym kierunku, żeby jak najszybciej zahamować proces destrukcji siedlisk priorytetowych i równocześnie chronić gatunki charakterystyczne dla tych siedlisk – poinformował prof. Jan Szyszko.

Zamieszanie wokół puszczy wywołał zeszłoroczny aneks do Planu Urządzenia Lasu w nadleśnictwie Białowieża, który zakłada zwiększenie pozyskania drewna w tym nadleśnictwie. Leśnicy uzasadniają tę decyzję gradacją kornika drukarza. Ekolodzy apelują jednak o pozostawienie puszczańskiej przyrody bez ingerencji człowieka.

RIRM

drukuj