fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

A. Abramowicz: KSeF może być realnym wsparciem dla dużych przedsiębiorców, ale dla małych nigdy nie będzie takim instrumentem. To jest tylko skomplikowanie całego systemu

KSeF może być realnym wsparciem dla dużych przedsiębiorców, dla małych nigdy nie będzie takim instrumentem. To jest tylko skomplikowanie całego systemu, a mała firma tego nie potrzebuje. KSeF powinien być wprowadzony tak, że duże i ewentualnie średnie firmy będą z niego korzystać. Z tego powinni być wykluczeni nie VAT-owcy, bo po co im w systemie człowiek, który nie przekracza 240 tys. zł rocznie – mówił Adam Abramowicz, prezes Rady Przedsiębiorców, rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców w latach 2018-2024, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Cyfryzacja administracji i uproszczenie rozliczeń podatkowych to jedno z największych wyzwań dla polskich przedsiębiorców. Kluczowym elementem tego procesu jest Krajowy System e-Faktur. Jego celem jest centralizacja faktur, przyspieszenie kontroli podatkowej i ograniczenie nadużyć w VAT. Wdrożenie tego systemu budzi jednak spore zastrzeżenia wśród przedsiębiorców. Niewątpliwie system ten doprowadzi do zwiększania kosztów prowadzenia firmy.

Cele są szczytne, gorzej z faktyczną realizacją. W samym uzasadnieniu do tej ustawy Ministerstwo Finansów napisało, że szacuje uszczelnienie systemu na 1.5 mld złotych. W porównaniu do wpływów z VAT-u to jest promil wpływu. Zastanówmy się, jakim kosztem to ma być uzyskane, bo w tej chwili koszty dla małych firm są ogromne. Dochodzi jeszcze wzrost cen usług w biurach rachunkowych, który nie wynika z ich złej woli, ale z tego, że wszystkie oprogramowania mające się łączyć z KSeF trzeba było przeprogramować, dostosować, a to wszystko kosztuje. Po za tym kiedyś było tak, że mieliśmy książkę przychodów i rozchodów albo ryczałt i w zasadzie mała firma w ogóle nie musiała mieć umowy z biurem rachunkowym, mogła to robić sama. W tej chwili wszyscy są skazani na biura rachunkowe, to komplikuje, a nie upraszcza cały system. Małe firmy przygniatają koszty, więc muszą podnosić ceny, a to równa się z utratą klientów – wskazał Adam Abramowicz.

Jednym z istotnych zagrożeń związanych z KSeF jest ryzyko wycieku danych, ponieważ kluczowe informacje o polskiej gospodarce zostaną zgromadzone w jednym systemie. Mimo zapewnień Ministerstwa Finansów o bezpieczeństwie, brakuje szczegółowych informacji, które rozwiewałyby wątpliwości przedsiębiorców. Dodatkowy niepokój budzi czynnik ludzki – możliwość nadużyć ze strony urzędników, co w przeszłości już miało miejsce.

Dane o polskiej gospodarce będą zgromadzone w jednym miejscu. Ten serwer obsługuje firma amerykańska. Pojawia się więc pytanie, jak Ministerstwo Finansów zabezpieczyło dane? Informacji uspokajających nie ma. Oni twierdzą, że to wszystko będzie zabezpieczone, ale padają też pytania, co w sytuacji kiedy urzędnik będzie skorumpowany i wyciągnie dane dotyczące marż danej firmy, sprzedaży, klientów (…). Już mieliśmy takie sytuacje, że w Ministerstwie Finansów były mafie VAT-owskie i prokuratura się tym zajmowała. W żadnym zawodzie nie ma ludzi zupełnie czystych, zawsze może zdarzyć się czarna owca. To wszystko jest na tyle groźne, iż czekamy z niepokojem, co się wydarzy – zauważył rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców w latach 2018-2024.

Adam Abramowicz stwierdził, że KSeF może być realnym wsparciem dla dużych i średnich przedsiębiorców.

KSeF może być realnym wsparciem dla dużych przedsiębiorców, dla małych nigdy nie będzie takim instrumentem. To jest tylko skomplikowanie całego systemu, a mała firma tego nie potrzebuje. KSeF powinien być wprowadzony tak, że duże i ewentualnie średnie firmy będą z niego korzystać. Z tego powinni być wykluczeni nie VAT-owcy, bo po co im w systemie człowiek, który nie przekracza 240 tys. zł rocznie – akcentował gość „Aktualności dnia”.

Całą rozmowę z Adamem Abramowiczem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj