fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

[TYLKO U NAS] A. Abramowicz o sytuacji przedsiębiorców w trakcie lockdownu: Nie może być tak, że państwo zamyka niektóre firmy i nie interesuje się kosztami stałymi danych przedsiębiorców

Jeżeli Rada Medyczna przy premierze uważa, że blokowanie niektórych branż jest konieczne, to musimy założyć, że są na to pieniądze. Nie może być tak, że państwo zamyka niektóre firmy i nie interesuje się kosztami stałymi danych przedsiębiorców. To jest działanie, które nie jest solidarne, a przecież rząd mówi o solidarności społecznej – powiedział Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, w rozmowie z TV Trwam.

Adam Abramowicz zaakcentował, że należy zaprzestać blokowania gospodarki.

– Sytuacja powinna być zero-jedynkowa na zasadzie: nie blokujemy już gospodarki, a blokujemy kontakty na poziomie społecznym, czyli poza działalnością gospodarczą, tak jak to robią Szwecja, Szwajcaria i Hiszpania (…). Nas nie stać na kolejne lockdowny i proponujemy, aby odblokować gospodarkę przy obostrzeniach epidemiologicznych opracowanych przez GIS. Przedsiębiorcy są gotowi, by się do nich dostosować i zainwestować pieniądze, co uczynili już w lipcu zeszłego roku – oznajmił Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Rozmówca TV Trwam zwrócił uwagę, że jeśli Rada Medyczna chce blokować niektóre branże, to musi nas być na to stać.

– Jeżeli Rada Medyczna przy premierze uważa, że blokowanie niektórych branż jest konieczne, to musimy założyć, że są na to pieniądze. Nie może być tak, że państwo zamyka niektóre firmy i nie interesuje się kosztami stałymi danych przedsiębiorców. To jest działanie, które nie jest solidarne, a przecież rząd mówi o solidarności społecznej. Premier powiedział: „Nie zostawimy żadnego przedsiębiorcy bez pomocy”, a więc jeżeli gospodarka jest blokowana, to każdy przedsiębiorca, którego firma jest zamknięta wprost lub pośrednio jak np. często w branży ślubnej, powinien uzyskać pomoc poprzez otrzymanie rekompensaty – mówił Adam Abramowicz.

Kolejna kwestia dotyczy składek na ZUS.

– Będę wnioskował o to, aby składki na ZUS mogły być umarzane z powodu lockdownu. W tej chwili przepisy są takie, że ZUS żąda pokazania sytuacji materialnej przedsiębiorcy. Firma jest zablokowana, nie przynosi dochodów, przedsiębiorca musi płacić koszty stałe, a ZUS mówi, iż nie umorzy, bo przedsiębiorca ma dom czy samochód, a więc ma majątek i nie umorzy. Wniosek jest taki, że hulaka, który wszystko przehulał czy przepił, to jemu ZUS będzie umarzał. To jest kuriozum – podsumował Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

radiomaryja.pl

drukuj