fot, pixabay.com

Naczelna Izba Lekarska wzywa do wyjaśnień lekarzy krytykujących niektóre działania rządu dot. walki z COVID-19

Lekarze są wzywani do Naczelnej Izby Lekarskiej, by wyjaśnić, dlaczego krytykują niektóre działania rządu związane z walką z epidemią. Grozi im postępowanie przed Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej.

Dr Paweł Basiukiewicz, kardiolog i internista ze Szpitala Zachodniego w Grodzisku Mazowieckim, tak, jak wszyscy lekarze, walczy dziś z epidemią koronawirusa. Ale na swój sposób.

– Jak człowiek jest wyizolowany, to choruje – tłumaczy dr Paweł Basiukiewicz.

Doktor stoi na stanowisku, że lockdown zabija. Apeluje o zakończenie nauki zdalnej, teleporad i otwarcie szpitali oraz przychodni lekarskich dla wszystkich chorych. W mediach społecznościowych kwestionuje także zasadność wielu restrykcji, w tym m.in. noszenia maseczek.

Doktor Basiukiewicz podpisał także list otwarty do władz państwowych, by szczepienia przeciw COVID-19 nie były obowiązkowe. Wobec sygnatariuszy listu wszczęto postępowanie przed Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej.

W stanowisku przesłanym do redakcji TV Trwam Naczelna Izba Lekarska podkreśla, że podpisany list może zawierać treści niezgodne z aktualną wiedzą medyczną.

„Złożenie wyjaśnień (na piśmie, a w niektórych przypadkach podczas przesłuchania) jest standardowym działaniem w ramach takiego postępowania. W żadnym razie nie może być traktowane jako >>nękanie<< lekarzy, ich >>prześladowanie<< czy >>kneblowanie im ust<< – zaznacza Naczelna Izba Lekarska.

W piątek dr Basiukiewicz składał wyjaśnienia w Naczelnej Izbie Lekarskiej.

„Nie ukrywam, że żyję w napięciu. Sprawa jest dziwna. Od marca 2020 roku żyjemy w jakimś dziwnym świecie, nie tylko z powodu koronawirusa, ale dzieje się coś dziwnego ze społeczeństwem, z opinią publiczną, z możliwością wypowiedzi” – wskazuje dr Paweł Basiukiewicz.

Naczelna Izba Lekarska podkreśla, że postępowanie nie dotyczy krytycznego stanowiska lekarzy wobec działań rządu w walce z epidemią, ale ich rzekomych antyzdrowotnych postaw.

„Obecnie Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej gromadzi materiał dowodowy, m.in. pod postacią zeznań świadków i wyjaśnień lekarzy, których postępowanie dotyczy, w celu dokonania oceny, czy zostało popełnione przewinienie zawodowe” – informuje Naczelna Izba Lekarska.

Jeśli Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej stwierdzi, że lekarze dopuścili się przewinienia zawodowego, to sprawa trafi do sądu lekarskiego. Ten może orzec jedną z siedmiu kar – od upomnienia do pozbawienia prawa wykonywania zawodu.

TV Trwam News

drukuj