Strażacy apelują o instalowanie czujek czadu

Zima to czas, kiedy dochodzi do wielu zatruć tlenkiem węgla. W samej Wielkopolsce takich zdarzeń od początku zimy było aż 130. Strażacy apelują o montowanie czujek czadu. Przekonują, że mogą one uratować życie.

Strażacy każdego dnia wyjeżdżają do zdarzeń związanych z tlenkiem węgla. Do zatruć tym niebezpiecznym gazem często dochodzi w łazienkach. Dlaczego tak się dzieje, wyjaśnia Alicja Borucka z wielkopolskiej straży pożarnej.

– Korzystając z kąpieli, zamykamy drzwi na klucz zazwyczaj, odkręcamy wodę ciepłą. W tym momencie wytwarza się dość dużo pary wodnej. Ten tlen jest szybko zużywany – mówi Alicja Borucka.

Ryzyko zatrucia tlenkiem węgla zwiększa się, kiedy zaklejamy kratki wentylacyjne. Do tragedii dochodzi też często w momencie wadliwego działania ogrzewaczy wody. W Wielkopolsce, tylko tej zimy, czadem zatruło się już 80 osób. Trzy osoby zmarły. Strażacy apelują o instalowanie czujek tlenku węgla.

– Myślę, że to jest doskonały moment, aby zakupić tego typu urządzenie i zainstalować w swoich domach, w swoich mieszkaniach. Urządzenia te kosztują od 50 do 100 złotych – podkreśla Sławomir Brandt z komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. 

Montaż czujek nie jest skomplikowany. Wystarczą dwa kołki. Czujkę można umieścić na przykład na szafie.

Jakie objawy mogą sugerować, że się zatruliśmy tlenkiem węgla?

– Przede wszystkim powinno nas zaniepokoić złe samopoczucie, ból głowy, straszne zmęczenie. Takim charakterystycznym objawem jest bardzo mocne bicie serca, które powinno nam dać do myślenia, że coś w domu mamy nieszczelnego, jakieś problemy z wydostawaniem się tlenku węgla – zaznacza Lucyna Rudzińska z komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.

Tlenek węgla pojawia się wszędzie tam, gdzie nie ma centralnego ogrzewania. Używane są piecyki gazowe i stare piece kaflowe. Nawet zbyt szczelne okna zwiększają ryzyko zaczadzenia. Oprócz montowania czujek czadu strażacy przypominają też o obowiązku regularnego sprawdzania instalacji wentylacyjnych i kominowych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj