Komisja ds. Pegasusa domaga się przesłuchania Z. Ziobro
Sejmowa komisja śledcza do spraw oprogramowania Pegasus chce przesłuchać byłego ministra sprawiedliwości, posła Zbigniewa Ziobro. Choć polityk wciąż dochodzi do siebie po ciężkiej chorobie nowotworowej i operacjach, to rządzący powołują się na opinię biegłego lekarza. Okazuje się jednak, że lider Suwerennej Polski nie był przez niego badany.
– Były minister sprawiedliwości, prezes Suwerennej Polski, Zbigniew Ziobro, zostanie wezwany na przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą do spraw oprogramowania Pegasus. Mamy pozytywną opinię biegłego lekarza – poinformowała przewodnicząca komisji, poseł PSL Magdalena Sroka.
– Opinia jasno wskazuje, że może stanąć przed komisją i odpowiadać na zadawane pytania – dodała.
Komisja planuje przesłuchać byłego ministra sprawiedliwości do końca tego roku, nie wykluczone, że w drugiej połowie października.
– Można zadawać pytania w dwie godziny, zrobić 30-45 minut przerwy i kolejne dwie godziny. To nie będzie tak, że dwie godziny i koniec, bo ja sobie tego tak nie wyobrażam (…). Jeżeli będzie potrzeba, to na jednym dniu się nie zakończy – powiedział Tomasz Trela, poseł Lewicy, wiceprzewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. oprogramowania Pegasus.
Dodał, że jeśli poseł Zbigniew Ziobro nie stawi się na przesłuchaniu, niewykluczone będzie użycie siły.
– Jeżeli ktoś w sposób nieusprawiedliwiony lekceważy komisję śledczą, jest wniosek o ukaranie, a jeżeli to nie przynosi zamierzonego efektu, to będzie wniosek o doprowadzenie – zaznaczył Tomasz Trela.
Były minister sprawiedliwości, poseł Zbigniew Ziobro, w opublikowanym oświadczeniu nie ukrywał, że jest zaskoczony opinią biegłego lekarza.
Jestem zaskoczony, słysząc o wystawionej opinii o stanie mojego zdrowia, bo żaden biegły mnie nie badał, ani nawet ze mną nie rozmawiał. Co więcej, ani biegły, ani prokuratura czy komisja śledcza nie wystąpili do mnie o aktualną dokumentację medyczną! A przecież leczę się w kilku…
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) September 24, 2024
„Żaden biegły mnie nie badał, ani nawet ze mną nie rozmawiał. Co więcej ani biegły, ani prokuratura czy komisja śledcza nie wystąpili do mnie o aktualną dokumentację medyczną! A przecież leczę się w kilku ośrodkach, także za granicą. Przechodzę obecnie bardzo intensywną rehabilitację, aby wrócić do zdrowia” – wyjaśnił Zbigniew Ziobro w mediach społecznościowych.
Prokuratura Krajowa oświadczyła, że biegły bazował na dokumentacji medycznej byłego ministra z pięciu placówek. Szefowa komisji śledczej nie przedstawiła jednak, co dokładnie znalazło się w opinii biegłego. W tej sprawie powinno być konsylium lekarskie – mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniew Kuźmiuk.
– To nie może być tak, że jakiś lekarz, nie wiem, być może nawet wybitny specjalista, może jednoosobowo zdecydować, że człowiek po dwóch ciężkich operacjach powinien być ciągany przed oblicze komisji, która przecież z dotychczasowych obrad – doskonale wiemy – nie próbuje dojść do prawdy, tylko próbuje uderzyć w Prawo i Sprawiedliwość – ocenił polityk.
Działania koalicji rządzącej wobec posła opozycji – ciężko chorego człowieka – wykraczają poza demokratyczne standardy polityki i nie mieszczą się w kanonie naszej cywilizacji.
– To jest coś niepojętego, ale pokazuje skalę desperacji Donalda Tuska, by znaleźć jak najszybciej temat zastępczy wobec gigantycznych zaniedbań rządu w sprawie powodzi – wskazał poseł Suwerennej Polski, Sebastian Kaleta.
W tym samym czasie wobec byłego ministra Zbigniewa Ziobro i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego śledztwo wszczęła prokuratura. Liderzy Zjednoczonej Prawicy mieli nie powiadomić organów ścigania o rzekomych nieprawidłowościach w Funduszu Sprawiedliwości.
TV Trwam News




